Forum WM.pl

Forum Warmińsko-Mazurskiego Portalu Regionalnego
Teraz jest N lut 18, 2018 3:17 am

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Wt wrz 15, 2015 10:55 am 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Zacny Olbricku! Mówiliśmy ostatnio sporo o lewakach, szalonych profesorkach, ba, sugerowano nam, że jesteśmy szowinistyczne męskie świnie, nadto nieuważne, bo nie widzące wskazanych nam przez kobiety draństw. Podobno dzieją się nam pod nosem… Czy to przypadkiem nie jest wojna z feministkami? A jeśli tak – to czym to stworzenie jest, jak do niego podchodzić i jak z nim się komunikować?

No więc Szanowni zła wiadomość: z feministką nie da się dogadać, lepiej do stwora w ogóle nie podchodzić. Czym zaś jest? Istotą, która miała się urodzić chłopcem, ale Pan Bóg w ostatniej chwili zmienił zdanie. Dorosła feministka żyje w ułudzie, że oto walczy o prawa kobiet. Na przykład o prawo do wydobywania węgla i pracy w hutach żelaza. Ktoś tam rzekł kiedyś, że feminizm kończy się w chwili, w której trzeba wnieść szafę na ósme piętro, a winda odmówiła posłuszeństwa. Pewnie tak jest, choć z drugiej strony w sytuacji, w której feministkę łatwo pomylić ze zniewieściałym mężczyzną nie ma się co nad nią litować – niechaj już tę szafę targa, elektryk do windy przyjedzie w przyszłym tygodniu.

W tym miejscu (nonsensopedia.wikia.com/wiki/Feministka) znajdziecie twierdzenie, że głównym celem typowej feministki jest znalezienie sobie faceta. To trudne – gdy się waży tonę, jest się owłosionym i ma wąsy. A jednak tutaj feministki są w lepszej sytuacji niż większość kobiet, gdyż nawet jako zaniedbane i brzydkie mogą twierdzić, że faceta nie mają, bo same tego nie chcą ze względów ideologicznych.
Feministki nie zdają sobie sprawy z tego, że równouprawnienie oprócz korzyści (wyższe zarobki) przyniosło by im również wiele strat, nonsensopedia ujmuje to tak:
• zrównanie ilości węgla wydobywanego przez kobiety, jak i przez mężczyzn;
• koniec z zasadą „kobiet się nie bije”;
• koniec z sikaniem na siedząco;
• koniec z pisuarami tylko w męskich wucetach, w damskich też muszą być

Ostatnio jedna z feministek przestrzegła naszego kolegę Olbricka, że dysponując rozległą siecią agentury skupionej na tym nieszczęśniku – wie o nim wszystko. I wskazała mu jego męskie zaniedbania. Olbricku Drogi – strach się bać, prawda? Aż chciałoby się zakrzyknąć: ty mi ciotka nie mów jak to się robi, ty to zrób! Niestety… Feministki najczęściej krzyczą, pouczają, wskazują, w aktach desperacji zdzierają z siebie jakieś szmatki i pokazują te dwa, z przodu, no wiecie. Do wyżej wymienionego wydobywania węgla jakoś się nie palą…

Tak więc drodzy koledzy czekają nas najwyraźniej ciężkie czasy! Nawet nawigacja samochodowa nam nie odpuści… I jak tu żyć?


Załączniki:
Szczuka w nawigacji.jpg
Szczuka w nawigacji.jpg [ 78.97 KiB | Przeglądane 1520 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Wt wrz 15, 2015 6:22 pm 
Junior
Junior

Dołączył(a): Wt wrz 11, 2007 9:00 am
Posty: 79
Przepraszam, ale musiałem :D
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Wt wrz 15, 2015 9:02 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Słusznieś uczynił, Infernalu, nie ma co dusić takich rzeczy w sobie! Pozdrawiam!


Załączniki:
Feministki.jpg
Feministki.jpg [ 38.87 KiB | Przeglądane 1467 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Wt wrz 15, 2015 10:17 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz sty 03, 2008 1:59 pm
Posty: 476
Tylko na wyzwiska i obelgi was stać. Bez złudzeń. Chamota.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Wt wrz 15, 2015 10:50 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
A ty byś chciała AndrzejkoOlecka byśmy ci prezenty sprawiali? No weź ty się ogarnij, jak tak można! Pomyśl raczej co by nam tu dowcipnego (ale bez aluzji) odpowiedzieć, jak nas zezłościć jakimś bon motem, może zadziwić i olśnić. A propos: co to jest chamota, słowotwórczyni najmilejsza? Bo mam wrażenie, że właśnie wprowadzasz nie tylko ciekawe pomysły biznesowe, organizacyjne, a też ten cały Kongres jakby zabełtał ci błękit w głowie - to teraz jeszcze słowotwórstwem zaczęłaś się parać. Powiedz: masz w swoim małym śmigłym autku nawigację z Kazią? Nie wstydź się, na ciebie przecież nie nakrzyczy, choć wprost z kościoła ostro skręciłaś w lewo... Pamiętasz "Seksmisję"? "Kongres uczy, Kongres radzi, Kongres nigdy cię nie zdradzi..." W każdym razie stamtąd to zawołanie wziąłem. Na twoim miejscu nie śpiewał bym tego sto razy dziennie, jeszcze uwierzysz i będzie kłopot i sromota. I tak na koniec, na marginesie: z ujawnionej na forum korespondencji wynika wprost, że twoja nowa koleżanka niezbyt dobrze radzi sobie z ironią, przewrotnym stylem, subtelnością pomówienia, raczej lekcji u niej nie powinnaś pobierać. Bo pękniemy i zaczniemy się grupowo nad tobą litować: mój ty dziubdziuleńku bezradny, nasza ty niespełniona nadziejko, królewiątko poliftingowe, pszczółko tylko trochę jadowita - gdzie ty teraz pójdziesz niebożątko?

PS. O rany! Znalazłem! Jest tak piękne, że MUSZĘ dopisać. "Siła kobiet leży w tym, że są w stanie uznać złudzenia za rzeczywistość" -
Federico Fellini (1920 - 1993)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Śr wrz 16, 2015 4:26 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
SKĄD SIĘ WZIĘLI CELEBRYCI I PO CO ONI KOMU

Przypadkowy temat? Nie. Przyglądałem się kiedyś zamieszaniu, jaki wytworzył się wokół pewnej Ukrainki, niejakiej Weroniki Marczuk, primo voto Pazura. Owszem, przyjemna kobitka, jak to ustalili dziennikarze specjalistka tańca na rurze, później przez czas jakiś towarzyszka życia (a może tylko łoża?) znanego aktora. Musiała być na tyle zgrabna by jednak różnić się od panny, którą kreowała nieznana mi z nazwiska aktorka w świetnej polskiej komedii „Chłopaki nie płaczą” – wiecie, ta, co to później ujęta wdziękiem gangstera wydziergała mu na drutach piękny sweterek z gruszką na piersiach. No więc pani Marczuk była jednak zgrabniejsza…

Już w tym co wyżej napisałem kryje się część odpowiedzi na tytułowe pytanie. Celebryci rodzą się ze związków nieznanego ze znanym. Później działa już mimetyzm, czyli sztuka upodobniania się – kulawe kaczątka same stają się znane, ba, niektóre robią nawet karierę w polskiej palestrze. Jak bowiem wnosi stare polskie przysłowie „nie mydło - więc się nie wymydli”, jak się osobie przyda to nie ma co żałować. Co prowadzi do kolejnego tropu rozumowania, czyli roli seksu w międzynarodowej karierze i wzięciu. Przed laty ktoś już o tym wiedział, w Polsce lat 80-tych rzecz zaczęła się od podglądania zagranicznych idoli, siermiężny socjalizm choć hulał w łóżkach ile wlazło publicznie tego jednak nie popierał. Do czasu.

Do czasu "zelżenia rygorów stanu wojennego”. Seks wszedł na anteny. Na razie radiowe. Obszar zainteresowania problemami „muzycznymi” masowo rzeczywiście zaczął się od Listy Przebojów Marka Niedźwieckiego w radiowej Trójce. W roku 1983 (data inauguracji Listy) nie było oczywiście telefonów komórkowych i Internetu, powstawały zatem w realu całe młodzieżowe grupy głosujące na określone przeboje, wysyłano powielane maszynowo listy poparcia dla określonych pozycji listy, młodzi mieli zajęcie… Oj, oczywiście pasjonowano się zdradą narzeczonej lidera jednego zespołu, albo publicznym wiarołomstwem innego. Opisywano orgie na koncertach. Kiedyś pojawiła się w Liście postać niejakiej Aliny, dama owa w śmieszny, ale i dość zgrabny sposób sprawozdawała co dzieje się na rynku muzycznym w Holandii. Ponoć wspaniałym, ultra-tolerancyjnym państwie, gdzie główną troską panienek jest to, czy pójdą na koncert rockowy w majteczkach czy bez nich. Jak korespondentka Alina donosiła jedna z jej koleżanek poszła bez tego pasa cnoty – i wróciła „niezmiernie zadowolona”. Wskazówka była prosta: myślcie o tyłku i seksie, broń Boże nie politykujcie, to może nie być tak przyjemne! I o to właśnie chodziło – choć przestroga została zgrabnie opakowana i podana na stół.

Tymczasem przez wszystkie minione od tamtej epoki lata trwała tytaniczna praca ośrodków zajmujących się zawodowo odwracaniem pojęć i zacieraniem dotychczasowych konotacji. Wyszło na to, że patriota to narodowiec i idiota, lewak jest cool, pedał ma swoje niezbywalne prawa, historia to flaki z olejem, z komuchem i sowietem trzeba dyskutować, płeć można będzie sobie wybierać w dowolnym momencie swego życia – i tak dalej. Skończyło się dla niektórych fatalnie: zbyt bliskie zainteresowanie afrykańską poezją ludów wyzwolonych (był taki jeden czarniawy, co bez przerwy albo recytował, albo kopulował), kultywowaną w lewackich kręgach „zaowocowało” wysypem AIDS. Jak do tego doszło? Ano w prosty sposób: trzeba było chodzić na koncerty czy wieczorki poetyckie bez majteczek.

Dzisiaj celebryci mają łatwiej: po prostu rodzą się celebrytami. Starzy kradli, mataczyli, kręcili, kłamali ile wlazło – ale popularność przez nich „wszczęta” drogą w pewnym sensie płciową przenosiła się na dzieci. Prasa bulwarowa donosiła z wypiekami na twarzy: ten i ten chce dla swojego potomka wynająć pałac w Wilanowie na ślub (albo jakoś tak, to bez znaczenia, liczył się hałas). No i publika jak za dawnych czasów reagowała: zbrodnia, wbrew polskiej tradycji, chamstwo!! Byle nie politykować, byle nie patrzeć współczesnym politycznym książętom na ręce. Córka Tuska ma swój blog! Robi karierę! No fakt, dość szpetne dziewczątko miało swój blog, podobnie do dziesiątek tysięcy innych blogów. Robiło karierę, w końcu tatuś dbał o latorośl – a że był „jedyny, wyjątkowy i słuszny do bólu”.

Z czego wniosek prosty jak drut i nieco ryzykowny – ale powiem. Podstawowym narzędziem pracy celebryty jest zadek, czyli dupa. Tenże element ma odwracać uwagę gawiedzi od pustej miski, rosnących podatków czy oszustw politycznych naszych „demokratycznych wybrańców”. Tak długo jak kiepsko dzieje się na górze – dyskusje „o dupie Maryni” nie zgasną nigdy. „Marynia” zresztą niezbyt się temu sprzeciwia. Źle czy dobrze – byle po nazwisku. Liczba „lajków” rośnie. Nigdy nie wiadomo na co przyda się w przyszłości…


Załączniki:
taniec-na-rurze.jpeg
taniec-na-rurze.jpeg [ 20.4 KiB | Przeglądane 1404 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Cz wrz 17, 2015 11:00 am 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
A gdzieś ty MirkuWalczyku wyczytał u mnie, że postuluję dla kogokolwiek szambo? Celebryci w polskiej współczesnej kulturze pełnią zupełnie inną rolę: odwracają mianowicie uwagę od rzeczy i spraw ważnych. Ewentualnie mądrzą się na tematy, o których nie maja bladego pojęcia. Czynią po prostu hałas. Są rodzajem zasłony dymnej, pod którą manewrują nami w inny sposób. No i na koniec prośba: wymień proszę choć jednego celebrytę, którego określił byś mianem "dobry". Pzdr!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Cz wrz 17, 2015 11:40 am 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Oj, przeglądam jak to już gdzie indziej opowiadam prasę papierową. I odnośnie "szamba" znalazłem taki fragmencik u Jana Pietrzaka, "W sieci" z 14-20 września:

"...Nawrócony na Platformę poseł Dorn powiedział: "Nie jest tak, że Polska pod rządami Platformy Obywatelskiej stała się szambem. Może ostatnio za bardzo zaczęła zalatywać gównem..." Taki komplement im walnął na początek owocnej współpracy".

No więc dzisiaj po wspomnianej lekturze dziwne mam skojarzenia. Niestety potwierdzają je inne jeszcze fragmenty Pietrzakowego felietonu. Na przykład ten:

"...Jak podaje "Codzienna" w tajnych agencjach rozpoczęło się palenie akt. Miglance wolą sami pozamiatać ślady swych łajdactw, żeby następcom trudniej było wywąchać ich przestępstwa..."

Pod Oleckiem też palą akta? Osobiście nie widziałem. Ale że czyszczą - to wiem.
Pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 21, 2015 8:52 am 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Przenoszę do tej „Strefy” by nie narażać się na bana z powodu „braku związku z tematem”. Dedykuję pewnej „kobiecie sukcesu”. Bo przywoływała Tuwima, choć zaraz i dosadne jawiły się słowa. Potem o pustce, u innych rzecz jasna, w cudzych słowach i zdaniach - sama mówi tak smacznie, jakby już była „U Sowy” pochłaniając ośmiorniczki i zmieniając światy. Tego byś chciała?

Oddać ci wszystko, każde pulsu tętno
I grosz ostatni, i ostatek sił,
Trwonić dla ciebie swą młodość namiętną
Znaczyć ci drogę - krwią serdeczną z żył!

Zaprzeć się! Bluźnić! Z Judaszem paktować!
Żwir na twej drodze w miękki piasek gryźć!
Natchnioną wiarą zakrzyczeć: "Ach prowadź!"
Gdy mi na własną zgubę każesz iść!
J.Tuwim

Czas płynie… Banalna uwaga: jest chwila, w której kobieta nadal czyśćcem dla sakiewki, już nie rajem dla ciała, za to piekłem dla duszy… Sukcesy? Były? Może i tak, małe i maleńkie, chciałoby się powiedzieć powiatowe… Gdzieś, kiedyś, nawet nie wczoraj. I umiejętności dawniej wpadające do nas w odwiedziny, dzisiaj trwale nieobecne. Szpagat owszem, zrobimy choć z trudem, już tylko polityczny, inne powodują zbyt wielki ból w miejscu mocowania zgrabnych ongiś nóg. Przeciwnicy: czepiają się głupki wsiowe. Polemiści: marni i kulawi, ot, przydrożne chamy. Cudze uwagi: gówno pod kapeluszem. I jak z tym żyć dalej, Szanowna Publiczności? Czyż nie możecie choć na chwilę pokochać mnie szalenie, bez sensu i wbrew rozsądkowi? Inni was okłamują – ja powiadam wprost: zadbam o was gdy tylko się urządzę. Albo i nie zadbam – choć przynajmniej zniknę… Więc kochajcie mnie i za szczerość!

Na co liczy? Lepiej rzecz wyjaśnia ktoś starszy i bardziej doświadczony. Powiadał „…Kiedy kobiety nie umieją odmawiać (…), upada kultura i więdną sztuki piękne. Kiedy kobieta potrafi powstrzymać rękę, ściągającą jej majtki, ręka pisze "Cierpienia młodego Wertera", układa elegie, tworzy piękno i sięga po pojedynkowy pistolet, którego strzał otwiera oceany uczuć subtelnych i tkliwych. (Leopold Tyrmand, z książki Siedem dalekich rejsów)

Cóż więc grozi Olecku w nadchodzącym gorącym czasie? Wysyp poetów? Inwazja męskiego cierpienia? Szczerze nie sądzę. Spadnie słupek rtęci, będzie coraz zimniej i zimniej, aż do szkliście lodowego finału. I słusznie: klęski dam są bardziej bezbolesne w stanie zimowej hibernacji. Na wiosnę roku przyszłego upewni się, czy zapomnieli, przecież głupki muszą zapomnieć – i zacznie bal od nowa. Bo jeśli nie cesarski tron to cóż? Cesarski harem? Jakieś to rozwiązanie… :victory:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Śr wrz 23, 2015 12:46 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
ZWIDY I ZŁUDZENIA?

Trafiła do mnie ulotka. Ot na Placu nieduża panienka podbiegła i wręczyła. Z zasady wywalam podobne śmieci, ale ponieważ tę akurat ulotkę sygnowała osoba skądinąd znana – przeczytałem. Będę zdrowy, mądry, bogaty i piękny! Po chwili refleksja: czy tego już nie było w innych politycznych rozdaniach? Czy to się w ogóle kupy trzyma?

Nie, niestety nie. Patrzę i patrzę na zdania, słowa, układ tego wszystkiego – to jak jesienna mgła. Może i piękna chwilami, ale nie do złapania, nie do chwycenia w dłonie. Puste deklaracje, nabzdyczone i pretensjonalne słowa… W innym wpisie podejrzewałem, że tych dwóch posłów i jeden senator, co to ostatnio Olecko raczyli "nawiedzić" obiecają nam koronację. A tu niespodzianka! Coś podobnego obiecuje miejscowa! Kobieta sukcesu – jak sama o sobie powiada. Empatyczna – jak twierdzi. Mój dobrobyt leży jej na sercu – co stale podkreśla, choć mało kto już daje się nabrać. Obiecuje i obiecuje - jakby poza realiami, nie patrząc na boki i nie dopuszczając do siebie myśli, że MYŚMY TO JUŻ ĆWICZYLI! Myśmy to mieli za Gomułki i za Gierka. Ten ostatni kończył wymienianie listy pobożnych (po partyjnemu!) życzeń swoim ulubionym pytaniem-zaklęciem: pomożecie? WTEDY POMOGLIŚMY. Co z tego wyszło wie nawet dziecko. Dzisiaj kolejna kandydatka na tron śpiewa to samo. A jej wysłannicy biegają jak oszaleli i zadają to stare gierkowskie „pomożecie?” Tu, o tu się podpiszcie, może być byle jak, nieważne że ręce po obieraniu buraków, podpiszcie i szlus! Ale zza papierka słychać głos: „Nieba mi przychylcie, nie pytajcie o szczegóły. Krzyżyk na karteczce, do dziury, błagam pomóżcie, bo plan mi się wali!”

Skąd środki na te wszystkie obietnice? „Wiejski chamie niemyty, jak śmiesz przerywać to wspaniałe święto samochwalstwa i hucpy? Co cię obchodzi co dzieje się z pieniędzmi, które zabiera nam państwo? To jasne, że ja będę je wydawać, choć ani na nie nie zapracowałam, ani ze mnie najlepsza gospodyni. Co ci głąbie popegeerowski łazi po skołtunionym łbie, że odważasz się pytać dlaczego tak ma być? Tak było zawsze, zawsze ci na górze wydawali nieswoje pieniądze na swoje potrzeby. Módl się więc, by i tobie coś skapnęło z pańskiego stołu, zamiast tu judzić, oczerniać i kalumnie produkować!” A propos: znane są wypowiedzi kandydatki, która wobec wsi najwyraźniej ma jakieś istotne zastrzeżenia. Kompleks? Ot, na przykład podczas komentowania wyników wyborów samorządowych. Burmistrz jak wiadomo wygrał w terenie wiejskim zdecydowanie. I wtedy to było „BE”. Dzisiaj przed wyborami parlamentarnymi przymilanie się wobec tego terenu idzie w najlepsze. Cham nie cham – ale jeden głos na osobę posiada. Więc może wokół palca da się jeszcze okręcić? Może pamięć ma słabą i kojarzyć nie potrafi?

Nie, dzisiaj nie będzie po imieniu i nazwisku. Nie będzie darmowej klaki i reklamy dla tej kandydatki. Przyjrzyjcie się mrzonkom i zwidom: chcecie iść na bagna, wasz wybór. Tylko nie bierzcie najlepszych butów – teren grząski i brudny, wrócicie boso…


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 28, 2015 2:28 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Point de reveries, czyli koniec marzeń dziewczęta! Niemal identyczny tytuł nosi felieton jednego z najlepszych moim zdaniem felietonistów politycznych, Stanisława Michalkiewicza. Tyle że tam mówi się o wielkiej polityce, premierzycach i ministrzycach. U nas dominuje wymiar nad-jeziorny. Niby zasady te same, niby wieczorne pertraktacje podobne, ale… Ale małość spiskowców jakby mniejsza, a ulotkowa słodycz zupełnie nie słodka. W efekcie jednak wkrótce zaistnieją przegrani, jak to już od dłuższego czasu wieszczę opcja lewacka i PO-wska biorą w skórę aż miło popatrzeć.

Problem polega na tym, by nie udusić wszystkiego. Jak twierdzą bywali w świecie szczypta lewicowej soli jeszcze nikogo nie otruła na śmierć. No i musi być element, z którego pośmiać się będzie można w przyszłości…

Bardzo rzadko oglądam telewizję – a jeśli już to tylko po to, by utwierdzić się w nieufności do niej. Program czyli stacja nie ma tu żadnego znaczenia, kłamią wszyscy jak z nut. I nie dziwota – w końcu centrum dyspozycyjne jedno i to samo. To oczywiście teoria spiskowa – ale czyż właśnie te teorie nie tłumaczą najlepiej co się wokół dzieje? Paniom z Kongresu Kobiet najwidoczniej nic to nie przeszkadza, spójrzcie proszę na radosną fotkę, rozumiem, że śpiewają szlagwort „Bój to jest nasz ostatni…” Niektórych pewnie przy oglądaniu zaufanie aż dusi. Z innymi gorzej, świat ciotek zdawał się jeszcze niedawno czymś jak park jurajski – ale okazuje się że nie, że jeszcze dychają, ba, podobno „mają plany”. No i szkolą nowy narybek, to się dzieje i w Olecku, pewnie już wiedzą Państwo o kim mowa. Z niecierpliwością jako się rzekło czekamy na pierwszy przedwyborczy występ, jeśli nas nie wyrzucą to sprawozdamy jak było. Na razie statystyka pogarsza się z dnia na dzień. Więc naprawdę koniec marzeń, dziewczęta?


Załączniki:
kongres kobiet.jpeg
kongres kobiet.jpeg [ 92.15 KiB | Przeglądane 1040 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 28, 2015 8:52 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz sty 03, 2008 1:59 pm
Posty: 476
Castillon tym dziewczętom sukcesu to ty powinieneś biegać i pantofelki czyścić. Do pięt im nie dorastasz. :]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 28, 2015 9:20 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Najmilejsza Andrzejko! Zdziwię cię pewnie, ale w tym wpisie nie wolno prostować NICZEGO! Mówi o tobie więcej i dosadniej, niż ja mógłbym kiedykolwiek to wypowiedzieć. Była towarzyszka Bochniarz, pierwsza z prawej, rerata specjalistka od papieru toaletowego w jednym z londyńskich banków (chociaż nazwa inna), była Pani Komisarz Unijna... Rzeczywiście same dziewczęta. Wszystkie siostry, wszystkie Krysie, wszystkie piękne zdaje mi się... Albo jakoś tak podobnie. Bochniarz to mniej więcej rocznik 1947 - zatem tyś młódka przy nich, prawda? Poczytaj sobie najpierw życiorysy, są powszechnie dostępne. Widzę, że masz takie mniej więcej rozeznanie w świecie, jak przeciętny Amerykanin, dla którego w Polsce biegają po kniei białe niedźwiedzie, Transylwania jest pod Krakowem, a Dracula to marka rumuńskich samochodów osobowych. BRAWO! Tym razem nie będę doradzał nauki. Moim zdaniem powinnaś być dalej wierna tym poglądom, które nam właśnie wyłożyłaś. Na koniec pozostanie ci przynajmniej konsekwencja, czyż nie tak? Całuję w czółko, pasiasta pszczółko! Oj, pardon, wiem, że tam nie lubisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 28, 2015 10:33 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz sty 03, 2008 1:59 pm
Posty: 476
Co lokalny pucybucie zabolało. I będzie boleć prawicowy mądralo. Od przedszkola zabiegasz żeby ktoś cię wybrał na szefa sławojki, a tu nic. Nawet toaletami na placu w Olecku nie umiałbyś zarządzać. Na foto znajdują się kobiety sukcesu. Na kolana i proś o przebaczenie miernoto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: STREFA USZCZYPLIWA
PostNapisane: Pn wrz 28, 2015 10:42 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Cz lip 09, 2015 3:58 pm
Posty: 105
Świetne! Po prostu wspaniałe! Tak trzymaj - i już żadni wrogowie nie będą ci potrzebni. Utopisz się osobiście.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie, w szczególności w przypadku zgłoszenia nadużycia, do usuwania treści sprzecznych z prawem, treści reklamowych, treści wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.

Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Uczestnicy Forum wm.pl poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści na łamach "Gazety Olsztyńskiej" oraz w innych mediach wydawanych przez Edytor Sp. z o.o. i Wydawcę Olsztyn Sp. z o.o.

Gazeta Olsztyńska Dziennik Elbl‘ski Portal Warmii i Mazur WM.pl Wypoczynek na Mazurach MojeMazury.pl Portal Orientacja.pl Nasz Olsztyniak Nasz Elbląg Nasz Ełk Fundacja Przyszłość dla dzieci Olsztyński Portal Studencki
POWERED_BY