Forum WM.pl

Forum Warmińsko-Mazurskiego Portalu Regionalnego
Teraz jest Śr gru 13, 2017 10:46 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Heritage czyli Ziema Olecka wynurzona z dziejów
PostNapisane: Pn sie 14, 2006 8:57 am 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Znalazłem tekst który cenzor oleckiego władcy przechwycił przed drukiem w Tygodniku Oleckim w 2005 roku

Oni byli tu przed nami.
Z przyjemnością zauważyłem w Tygodniku Oleckim nr 17 tłumaczenie materiałów z zeszytów Treuburger Heimatbrief. To dobry znak w przełamaniu sposobu myślenia o historii Ziemi Oleckiej, ziemi, na którą przyniosły nas, dzisiejszych mieszkańców dziejowe burze. Należy bowiem opowiedzieć o losach ludzi, którzy tu mieszkali przed laty, o dziedzictwie materialnym i duchowym, które nam pozostawili. Do tej pory, życie niemieckich mieszkańców tej ziemi było tematem tabu zamkniętym na siedem pieczęci; niewiedzy historycznej; niepewności jutra; uprzedzeń narodowościowych; chęci odwetu; żelaznych kurtyn; tajnych paktów i politycznych matactw.

Przez długi czas nie chciano uznać jakichkolwiek wartości, skrzętnie niszczono i zacierano ślady po tych, co odeszli, choć przecież odejść nie chcieli.
W roku 2000 w cyklu „Zasłużeni dla Ziemi Oleckiej”, pisałem o Friedrichu Wilhelmie Czyganie założycielu pierwszej oleckiej gazety. Któż zdziałał dla dobra miasta więcej niż F.W. Czygan, pracujący przez 30 lat pracy w zarządzie miasta i jako radny (1901 – 1919). Miał on wybitny udział w rozwoju miasta: budowa gazowni, oświetlenie ulic, rozbudowa wodociągów i sieci kanalizacyjnej (1907). Był też twórcą Wiewiórczej Ścieżki, której część nosiła jego imię.
Przedstawiłem też postać Dr Bruno Wachsmanna, oleckiego starosty, którego zasługą było wybudowanie szpitala, oraz dużego założenia sportowego i wywierającego wrażenie monumentu okręgowego pomnika żołnierzy poległych w I wojnie światowej, a także budowa obwodnicy miejskiej, kąpieliska i schroniska młodzieżowego. Po wojnie mieszkał i działał on w Wiesbaden w dolinie Renu, podobnie jak opisany w nr 18 TO, Karl H. Buch.

Ze smutkiem jednak skonstatowałem, patrząc na zeszłoroczne (2004)wyczyny inwestycyjne w Olecku, że nikt nie odwołał się pamięcią do dokonań tych wielkich ludzi, którzy odeszli. Przypisywano sobie zasługi i pomysły, które były zaledwie odbudową wcześniej dokonanych zniszczeń.
Smutne są takie poczynania, które z poszanowaniem historii nic wspólnego nie mają. Odwiedziłem odremontowany pomnik żołnierzy poległych w I wojnie światowej, mieszkańców powiatu oleckiego. Uważam, że przeznaczenie obiektu na cele taneczno-kabaretowe jest pomysłem nieetycznym albo, co najmniej dziwacznym. Nie wiadomo też, po co zawleczono tam młyński kamień zabrany z ulicy Partyzantów. Rozmach wbitego w beton kamienia, oświetlenie, nijaki napis na tablicy, a w efekcie rażący sposób dewastacji przestrzeni publicznej. Może to z powodu opublikowanej opinii oleckiego zbieracza pamiątek, który stwierdził w wywiadzie dla TO, że obiekt ten należy traktować nie jak cmentarz, czy mauzoleum, ale jak łąkę. Pomieszano tu mąkę i łąkę, oby nie zostały z tego plewy i barany. Na takich to zlepkach wiedzy, domysłów, zatajeń, umorzeń podatkowych i kiepskich gustów, budowane są kolejne „pomniki”- świadectwa nowego czasu.

Jednakże w żadnym dokumencie, czy też publikacji na temat wybudowanej Wiewiórczej Ścieżki, kąpieliska miejskiego albo założeń sportowych nie wspomniano o pomysłach i zasługach ludzi, którzy naprawdę je wybudowali przed laty. A tak się nie godzi!

To dobrze, że zaczęto tłumaczyć teksty o ludziach z Marggrabowej, Treuburga i Olecka bez czynienia różnic kulturowych, narodowych i społecznych. Jednakże tekst z nr 17 TO zawiera kilka błędów, a zamieszczony bez komentarza jest niezbyt wiele mówiący o tym, kim ci ludzie byli, gdzie mieszkali, czy po nich coś pozostało?
Theodor v. Brockhusen pochodził z rodziny Hillmann, a nie Hellmann. Jego matka nazywała się Magda Brockhusen z domu Hillmann, a dokładnie miała cztery imiona, Magdalena – Lina – Selma – Gertrud, zmarła zaś w 1899 roku a nie jak podano w 1883. W trakcie poszukiwań historycznych udało mi się odnaleźć cmentarz rodowy rodziny Hillmann i nagrobek Magdaleny matki Theodora v. Brockhusena.
Chętnie opublikowałbym zebrane przeze mnie materiały historyczne i krajoznawcze, ale nie nawykłem do powisania u klamek tych, którzy chcą decydować o każdym ludzkim oddechu. Od siedmiu lat bezskutecznie proponowałem wydanie prawdziwego przewodnika po Ziemi Oleckiej i gotowej od dawna książki o historii Oleckiej Kolejki Wąskotorowej. Niestety o priorytetach decyduje się w perspektywie prywatnych interesów i uznaniowej korupcji, a nie potrzeb społecznych. Zamiast rzetelnej publikacji krajoznawczej wydano zlepek informacyjny, że o nijakich broszurach i błędach na tablicach przy Wiewiórczej Ścieżce nie wspomnę.
Ponieważ wiem o czynionych przygotowaniach do wydania oleckiej monografii wzbudza to mój niepokój o wartość informacji i o jej osadzenie w topografii historycznej Ziemi Oleckiej. Niepokój o to, kto tak naprawdę zredaguje powstające wydawnictwo i jakim dziwnym celom ono może posłużyć.
P.s. Poszukujemy chętnych do współpracy przy uporządkowaniu i zabezpieczeniu cmentarza rodowego rodziny Hillmann. zsienkiewicz@wp.pl

Zbigniew Sienkiewicz
Klub Ekologii i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego
„Diament” w Olecku

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Olecka Kolejka Waskotorowa
PostNapisane: Pn sie 21, 2006 9:00 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Komentarz na szynach – opowieści o kolejce ciąg dalszy.

Z dawna badając historię okolic Olecka chciałbym nieco sprostować i uzupełnić opowieści o Oleckiej Kolejce Wąskotorowej drukowane w Głosie Olecka, co mam nadzieję nikogo nie urazi!

Przystanek kolejki przy stadionie miejskim wspomniany w dwóch opowieściach pana Bereśniewicza nigdy nie istniał, bo nie było powodu dla którego ludzie mieliby wysiadać i wsiadać w szczerym polu jakim była ta okolica do końca lat trzydziestych. Nie ma w tym miejscu nawet śladów peronów, wymyślono wiec, że były tam „tzw. perony trawiaste”. Takie informacje widziałem na stronie Urzędu Miejskiego i w dwóch publikacjach: turystycznej i historycznej. Nie wiadomo, kto, za kim powtarza, ale przed laty pisząc artykuły do Tygodnika Oleckiego i tworząc stronę internetową zbadaliśmy sprawę dokładnie. Otóż zbudowane na kamiennej podstawie, zadaszone podwyższenie przy stadionie miejskim nie było elementem infrastruktury kolejki wąskotorowej. To sędziowski punkt startowy używany podczas wyścigów konnych na hipodromie, który okalał w latach trzydziestych olecki stadion. Do dziś na zwieńczeniu dachu znajduje się figurka biegnącego konia! Posadzka w tym obiekcie pochylona jest pod kątem w kierunku toru wyścigowego tak, aby stojący z tyłu też mieli dogodny widok na biegnące konie.
W rzeczywistości przystanek „Olecko Główne” (Oletzko Hp.) znajdował się przy skrzyżowaniu do Gołdapi, obok budynku starego niemieckiego szpitala, gdzie obecnie znajduje się szkoła dla głuchoniemych.

Kolejka nie jechała też jak podano przez Lesk, ale przez Siejnik, który w tym czasie nazywał się Elizenhöhe.

Nieprawdą jest, że większość wiaduktów nie istnieje, istnieją wszystkie wiadukty, mosty i przepusty, tylko na kilku zdjęto (skradziono) stalowe przęsła, zaś te o łukach żelbetowych zachowały się i niektóre są do dziś wykorzystywane. Co do Białej Oleckiej to zachował się tam nie jeden a dwa kompletne wiadukty, jeden ze stalową nitowaną kratownicą przeprowadzający kolejkę nad drogą do majątku Billstein, największy na całej linii, oraz 100 metrów dalej, drugi żelbetowy wiadukt z datą budowy linii „1910” w zworniku łuku, przerzucający drogę nad wykopem torowiska do nieistniejącego dziś majątku Buttken.
Wiadukty nad torami w pobliżu stadionu miejskiego w Olecku powstały 15 lat po zbudowaniu kolejki w trakcie realizacji pomnika i założenia sportowego im. Hindenburga.

Wspomniano też, że do niedawna istniał budynek dworca kolejki w Świętajnie. Budynek z napisem „Schwentainen” rozebrany około 10 lat temu był magazynem towarowym tzw. Güterschuppen. Pozostałości po dworcu kolejki w Świętajnie, peronach i obrotnicy dla lokomotyw można odnaleźć jeszcze dziś, ale w nieco innym miejscu.

Więcej szczegółowych informacji oraz opis wycieczek po „szlakach połamanych semaforów” znajdziecie na stronie internetowej – http://www.koleje.wm.olecko.pl. Tam też przedstawiliśmy schemat torowisk stacji Olecko Wąskotorowe jak też historię i opisy infrastruktury kolejowej wszystkich, a było ich sześć, linii kolejowych wychodzących z Olecka.

Co do ścieżek rowerowych po nasypach kolejowych, których byliśmy wraz ze Stefanem Czajkowskim pomysłodawcami, to hm… najoględniej mówiąc, urzędnicza para poszła w gwizdek!

Z ważniejszych uzupełnień trzeba dodać, że Olecka Kolejka miała rozstaw szyn 1000mm, zapewniający maksymalny komfort podróżowania, tak jak i na Ełckiej Kolejce Dojazdowej gdzie kolejkę reaktywowano, jednak rozstaw szyn po wojnie przekuto na 750 mm.
Olecka Kolejka Wąskotorowa była spółką akcyjną, posiadała własny urząd pocztowy i spedycję towarową. Pracowały na niej cztery lokomotywy firm „Union” i „Jung”. Lokomotywownie znajdowały się na stacjach końcowych w Garbasie i Świętajnie, skąd każdego ranka pociągi wyruszały do Marggrabowej i pokonując trasę dwukrotnie powracały na stacje końcową. Poranny czas przejazdu z Garbasu był dłuższy o około 20 minut z powodu dużej ilości uczniów i ładowania towarów na przystankach, np. mleka.

Kolejka cieszyła się sympatią i okoliczna ludność nadała jej imię „Kujjel” od dźwięków które wydawała podczas podróży. Znaczyło to w dialekcie staropruskim, czy też mazurskim, tyle co knurek.
„Kujel” wraz z załogą i pasażerami przeżyli niejedną przygodę, szczególnie ciężkie warunki pracy były podczas śnieżnych mazurskich zim. Czasami trzeba było zbierać ludność z okolicznych wsi, aby łopatami odkopywać zasypany pociąg, bywało tak, że kolejka jeździła w wąwozie ze śniegu, który sięgał powyżej jej komina.
Niedaleko „Dworku Mazurskiego” ukończonego duzo później bo dopiero w 1939 roku istniał przystanek kolejki Liebschensruh dla gości przyjeżdżających do zbudowanego nad jeziorem w końcu XIX w. ośrodka wypoczynkowego „Liebschensruh”. Budynek główny tego pierwszego w okolicy Olecka ośrodka zachował się zresztą do dziś.

Przed przystankiem „Liebschensruh”, kolejka przejeżdżała przez Legę w miejscu gdzie teraz jest most na Ledze na drodze do Suwałk. Zaraz potem musiała pokonać ostry zakręt w kierunku Sedrank. Pewnego razu podczas jazdy na tym łuku torowiska pasażerowie kolejki podnieśli alarm. Zaniepokojona załoga zatrzymała skład i ze zdumieniem spostrzegła, że drzwi wagonu towarowego otworzyły się a przewożone w nim świnie pobiegły galopem w kierunku lasu i jeziora. Za szczeciniastą gromadą wraz z palaczem i maszynistą ruszyła obława pasażerów, wśród kwików i śmiechów zaganiano zwierzęta a potem ciągnąc za uszy i ogony załadowano z powrotem do wagonu. Wkrótce mała, pracowita kolejka ruszyła w dalszą drogę.

Opowiadał – Zbigniew Sienkiewicz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Niszczejące dziedzictwo w gminie Świętajno
PostNapisane: Śr sie 30, 2006 10:30 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Klub Ekologii i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „Diament” w Olecku

Urząd Gminy Świętajno k/Olecka
19-411 Świętajno
8 czerwca 2005
Wójt i Rada Gminy Świętajno

Temat: Ochrona dóbr kulturowych i przyrodniczych
Szanowny Panie Wójcie, Szanowni Radni, Gminy Świętajno: Zwracam się do Państwa o podjęcie działań w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego na terenie Waszej Gminy.
Zaobserwowaliśmy bowiem w ostatnim czasie kilka przypadków dewastacji starych cmentarzy, miejsc cennych historycznie i przyrodniczo. Podajemy też kilka przykładów i propozycji działań, które należałoby pilnie podjąć dla ich zabezpieczenia.
1- Na półwyspie Ostrów pomiędzy jeziorami Bruk i Mul w Dunajku istniał niewielki cmentarzyk dawnych właścicieli majątku. Został on zniszczony a ogrodzenie skradziono. Zgłosiliśmy zawiadomienie o przestępstwie w Komendzie Rejonowej Policji w Olecku. Teren półwyspu położony jest w obszarze chronionego krajobrazu i należy poddać go ochronie jako użytek ekologiczny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na cenne drzewostany i fantastyczną polodowcową rzeźbę terenu.
2- Na cmentarzu ewangelickim w PGR Dunajek było do niedawna kilka kwater nagrobków z ozdobnymi ogrodzeniami. Niestety zostały one skradzione, obecnie zachowało się tylko jedno ogrodzenie. Tu również zgłosiliśmy fakt dewastacji do Policji.
3- Cmentarz rodowy rodziny Mittelsteinerów we Wronkach od kilku lat znajduje się pod opieką grupy pasjonatów, którzy nadzorują jego stan wykonując czynności inwentaryzacyjne i porządkujące. Jest to jeden z najlepiej zachowanych cmentarzy rodowych na terenie Ziemi Oleckiej. Konieczne jest jednak poddanie terenu cmentarza formalnej ochronie prawnej, aby zapobiec grabieży i dewastacji.
4- W miejscowości Barany na skrzyżowaniu dróg stał masywny metalowy XIX-wieczny słup drogowskazowy. Był on wzmiankowany w literaturze krajoznawczej na temat regionu. Zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach podczas prac ziemnych w trakcie wodociągowania wsi. Zwracamy się z prośbą o wyjaśnienie sprawy i odszukanie zaginionego zabytku. Sprawa została zgłoszona na Policji, która podejmie działania na wniosek gminy, jeżeli nie da się drogowskazu inaczej odszukać.
5- W parku podworskim przy szkole we Wronkach znajduje się romantyczna altanka. Powstała ona podczas budowy dworu i założenia parkowego dla rodziny Jotzto. Obecnie ulega dewastacji, zginęła dachowa kopuła i kamienne ławki. Uważamy, że należy ją odbudować ze względu na unikalność tego typu form architektury parkowej. Okalający ją park jest także wyjątkowo cenny przyrodniczo, dlatego należałoby poddać go ochronie przynajmniej jako użytek ekologiczny.
6- W parku podworskim w Cichym znajduje się grobowiec rodziny Wittig dawnych właścicieli majątku. Został on rozbity i zdewastowany, a płyty z czarnego granitu skradziono. Widzimy konieczność zabezpieczenia pozostałości pomnika i całego terenu parkowego wraz z cennym drzewostanem w jarze Cichej Strugi. Bez określenia stopnia ochrony całość ulega dewastacji a drzewa są wycinane. Za budynkiem dworskim znajduje się też pozostałość po zabytkowej fontannie.
7- Cmentarz parafialny w Cichym. Następuje tu sukcesywne zajmowanie terenu dawnego cmentarza ewangelickiego. Obserwujemy od kilku lat naganne zachowania polegające na niszczeniu i dewastacji starych nagrobków ewangelickich. Stara cmentarna kaplica popadła w ruinę. Ponieważ stare nagrobki, ogrodzenia i krzyże stanowią dziedzictwo kulturowe i historyczne nie można pozwolić na ich dewastację i grabież. W ostatnich dniach dokonano oczyszczenia terenu cmentarza i jednocześnie zaginęły z niego metalowe ogrodzenia i część żeliwnych krzyży. Czasy, w których obecnie żyjemy, pozwoliły na światłe spojrzenie na spuściznę dziejową ziemi mazurskiej, dlatego nie można godzić się na niszczenie starych cmentarzy. Obszerny teren pozwala na pochówki bez niszczenia tych zaledwie kilku ocalałych krzyży i nagrobków. Odwiedzający teren cmentarza Niemcy pozostawili onegdaj tabliczkę „Tu także leży twój bliźni”. Nie chcemy teraz doszukiwać się winnych, lecz podjąć negocjacje w sprawie zabezpieczenia wartości historycznych, które jeszcze pozostały. Prosimy o pilne zorganizowanie spotkania w tej sprawie z udziałem Księdza Proboszcza, Rady Parafialnej i Konserwatora Zabytków. Widzimy konieczność inwentaryzacji i zabezpieczenia; krzyży, nagrobków, kaplicy oraz istniejącego starodrzewu i ewentualnie wydzielenia niewielkiego terenu na zorganizowanie lapidarium.

Z przykrością musimy też wspomnieć, że cmentarz w Cichym stanowi problem ekologiczny, gdyż z obu stron został otoczony zwałami cmentarnych śmieci, które od wielu lat są wydalane poza ogrodzenie cmentarza. Pozostawiam ocenie etycznej wrzucanie do śmietniska krzyży z figurkami Chrystusa - symboli wiary chrześcijańskiej. Zwałowiska są zsuwane spychaczem w zagłębienia terenu i spalane na powierzchni gruntu. Szacujemy ilość zgromadzonych cmentarnych odpadów na kilkadziesiąt ton. Konieczne jest oczyszczenie i rekultywacja terenu oraz prawidłowe zorganizowanie odbioru śmieci.

Prosimy też o objęcie planem ochrony, alei drzew przydrożnych, terenów cmentarnych, parków podworskich i wartościowych terenów przyrodniczo-krajobrazowych oraz obiektów zabytkowych na terenie Waszej gminy. Służymy pomocą w przeprowadzeniu inwentaryzacji obiektów i prowadzeniu działań ochronnych.
Obecnie najważniejsze, wymagające szybkiego działania, jest objecie ochroną alei dębów w Cichym i w Nowinach oraz terenów parkowych we Wronkach i Małych Wronkach (Wesołowie).
Podjęliśmy już działania mające na celu ochronę niektórych alei drzew przydrożnych. Na prośbę Urzędu Marszałkowskiego województwa warmińsko – mazurskiego przygotowaliśmy ich wykaz. Dokument w załączeniu. Prosimy o podjęcie wspólnych działań dla dobra publicznego.
Z poważaniem
Zbigniew Sienkiewicz
e-mail - zsienkiewicz@wp.pl

Otrzymują: Rada Gminy Świętajno
Proboszcz Parafii w Cichym
Starostwo Powiatowe w Olecku
Komenda Rejonowa Policji w Olecku
Głos Olecka
Tygodnik Olecki

Cisza jak makiem zasiał, nikt nic nie napisał i nie odpowiedział, z wyjatkiem pisma z rady gminy, że upowazniła wójta do działania w tych sprawach. No i tyle, wójt się tym nawet nie zainteresował. Pewnie walczy o władzę!
Jako pasjonaci załatwiamy niektóre tematy sami, złożylismy wnioski do konserwatora zabytków, ale sprawy utkwiły gdzieś w Olsztynie. Tyle, że bez udziału władz gminnych i powiatowych to temat dla "Siłaczki" Żeromskiego.
Piszę bo mam nadzieje że jest nas wiecej takich, którym nie jest wszystko jedno!

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Bitwa pod Cimochami 3 września 1939
PostNapisane: So wrz 23, 2006 6:52 am 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
http://olecko.wm.pl/?main=17&c=150,3,9173,,4925
Bitwa pod Cimochami 3 września 1939

Jak to z tą bitwą było, może ktoś ma jakieś informacje, może ktoś poszpera w archiwach!
Co zawiera tablica na bibliotece w Cimochach?

Relacja pana Bereśniewicza jakkolwiek argumentowana zeznaniami świadków jest dziwnie jednostronna. Stwierdza, że spisane były one już przed laty na jego prośbę. Czy mamy rozumieć, że już wtedy powziął on wątpliwości co do faktu uznawanego za historyczny?

Ja mam watpliwości innego rodzaju. Otóż mówimy o okresie po rozpoczęciu II wojny swiatowej. byłoby nazbyt dziwne aby strefa przygraniczna i przejście drogowe i kolejowe nie były obsadzone wojskiem. Obsadzone dla ochrony, a oprócz tego musiały byc w poblizu zgrupowania przygotowane do uderzenia na terytorium Polski. Jak wyglądała rzeczywistość!?

Notabene - Reinkental, wspomniane w tekscie to Kukowo a nie Garbas

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 01, 2007 5:51 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Po kilku latach zmagań udało sie doprowadzić do wpisania na listę zabytków, cmentarza rodowego rodziny Mittelsteinerów we Wronkach/Wesołowie.. To jeden z najlepiej zachowanych cmentarzy na terenie Mazur.
O tych zmaganiach pisać nie bedę, ot stoczone bitwy, ważny jest efekt.

Smutnym akcentem jest to, że jakaś swołocz w niedawnym czasie wyniosła stamtąd siedem krzyży nagrobnych z żeliwa. Jeśli komuś znane są jakiekolwiek informacje w sprawie, prosze o kontakt z komendą rejonowa policji w Olecku, albo namówcie jegomościa aby to zwrócił. Nieważne kary i wyroki, wazne aby nie zostały zniszczone historyczne ślady i pamiątki. Ostrzeżenie dla skupów złomu w okolicy, przyjecie tych krzyży pomijając aspekt etyczny jest zwykłym paserstwem.

NA każdym kto wyniesie cokolwiek z tego cmentarza ciąży klątwa, tak mówia ludzie i legenda...

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heritage czyli Ziema Olecka wynurzona z dziejów
PostNapisane: So wrz 01, 2007 9:32 pm 
Theodor v. Brockhusen pochodził z rodziny Hillmann, a nie Hellmann. Jego matka nazywała się Magda Brockhusen z domu Hillmann, a dokładnie miała cztery imiona, Magdalena – Lina – Selma – Gertrud, zmarła zaś w 1899 roku a nie jak podano w 1883. W trakcie poszukiwań historycznych udało mi się odnaleźć cmentarz rodowy rodziny Hillmann i nagrobek Magdaleny matki Theodora v. Brockhusena.


Theo von Brockhusen wird am 16. Juli 1882 in Marggrabowa in Ostpreußen geboren. In jungen Jahren ist er Schüler der Akademie in Königsberg, seine Lehrer sind Max Schmidt und Olof Jernberg. Im Herbst 1904 siedelt er nach Berlin über; die Stadt bleibt ihm bis zum Ende seines Lebens Heimat. In Berlin und Umgebung, hauptsächlich am Schwielowsee bei Baumgartenbrück und in Seelow in der Mark Brandenburg verbringt er den größten Teil der nächsten 15 Jahre - unterbrochen nur von Reisen nach Holland (Knocke), Belgien (Nieuport), Italien (Gardone) und einem langen Aufenthalt in Florenz, als Träger des Villa-Romana-Preises im Jahre 1913.

1905 stellt er auf der 2. Deutschen Künstlerbund Ausstellung Berlin zum erstenmal aus und erregt in der Öffentlichkeit Aufsehen. Im gleichen Jahr wird er Mitglied der Berliner Sezession, auf deren Ausstellungen er bis zur Spaltung 1912 seine Werke zeigt. 1913 ist er Gründungsmitglied der Freien Sezession unter Max Liebermann; schon bei der ersten Präsentierung der Gruppe gehört er der Ausstellungsleitung an. Im Jahre 1918 wird er Liebermanns Nachfolger als Präsident der Freien Sezession. Seine Bilder werden auch außerhalb Berlins gezeigt: in Dresden, Düsseldorf, Bremen und Weimar. An einem schon in Jugendjahren aufgetretenen Lungenleiden stirbt Brockhusen zu früh am 20. April 1919.

In der Literatur und Kritik der Zeit finden seine Bilder positive Resonanz. Die Freie Sezession veranstaltet im Rahmen ihrer alljährlichen Ausstellung 1919 eine Gedächtnisausstellung mit 22 Gemälden. Die Galerie Ferdinand Möller, Berlin veranstaltet 1929 zum 10jährigen Todestag eine große Retrospektive, ebenso wie im Mai 1932. 1954 zeigt die Galerie in einer Ausstellung mit Werken von Heckel, Jawlensky, Kirchner, Otto Mueller u. a. eine Sonderschau mit elf Bildern Theo von Brockhusens.
Seine Gemälde befinden sich in vielen deutschen Museen, unter anderem in der Nationalgalerie und im Stadtmuseum Berlin.

Das Gemälde befand sich seit seiner Entstehung im Besitz Brockhusens und später seiner Tochter, Sigwyna von Geyso, dann deren gleichnamiger Tochter .
Die verwendete Leinwand war ein Windabweiser eines Tennisplatzes eines Freundespaares in Schlesien. Sie wurde von Brockhusen zur Verfügung gestellt, da es in den schweren Kriegsjahren keine Leinwand für Gemälde zu kaufen gab. Ebenso gab es keine Keilrahmen zu kaufen, so daß von Brockhusen sich einen einfachen Rahmen aus Holz selber konstruierte, der nicht zu keilen war (wie bei vielen Gemälden aus dieser Zeit).

Ausgestellt:
Galerie Ferdinand Möller Berlin, Gedächtnisausstellung zum 10jährigen Tode Brockhusens, Juni 1929.

Vergl. Katalog: Gerhard Leistner, Tim D. Gronert u. a. Theo von Brockhusen - Ein Maler zwischen Impressionismus und Expressionismus, Regensburg und Berlin 1999-2000.

Ulrich Gronert ist der Kunsthändler, der sich nach dem Zweiten Weltkrieg am intensivsten um den zu Unrecht in Vergessenheit geratenen Brockhusen gekümmert hat. Im Jahre 1977 veranstaltete er die erste grössere Einzelausstellung des Künstlers und ist ihm seitdem stets treu geblieben. Eine beträchtliche Anzahl der in Regensburg und Berlin gezeigten Gemälde ging im Laufe der Jahre durch seine Hand.

Es befinden sich noch weitere Bilder im Angebot von Ulrich Gronert Kunsthandel.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So wrz 01, 2007 10:03 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
olecki - fajnie, że piszesz w temacie ale może byś tak przetłumaczył. Jak sądze znaczna część użytkowników forum będzie miała kłopot ze zrozumieniem tekstu. A potem powstają legendy.
Coś jak niedawny lapsus z wydrukowanej w Głosie Olecka historii właściciela dworku we Wronkach, Jotzto o którym napisano, że ożenił sie z Brauerei Krech z Gołdapi!

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 11, 2007 7:02 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
OLBRICK NAPISAŁ - Wiem skąd wzięła się nazwa ''Wiewiórcza ścieżka'', kto żle przetłumaczył pierwotną nazwę. Niemiecka nazwa ''Olszynowa'' podobnie brzmi jak ''Wiewiórcza''. Moim skromnym zdaniem, obecna jest przyjemniejsza i to dzięki Tobie Diament. Tak też tłumaczę to turystom z Niemiec, którzy woleliby starą nazwę do której przywykli.- A i czasy zmieniły się.

Zapytałem o źródła i prosiłem o zacytowanie nazw z map czy pocztówek dosłownie. Oczekuję na wieści od olbricka.

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt wrz 11, 2007 9:47 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Śr wrz 21, 2005 1:35 am
Posty: 2309
Lokalizacja: Olecko
Diament > Odpowiedź i materiały dostaniesz, ale w trochę późniejszym terminie.
Z powodów - najszerzej to ujmując - technicznych olbrick nie jest w stanie tego teraz zrobić i prosi o cierpliwość.

_________________
Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak wykańcza...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Nazwa ścieżki wokół jeziora
PostNapisane: Cz wrz 13, 2007 9:24 pm 
Berbeć
Berbeć

Dołączył(a): Cz sty 04, 2007 8:36 pm
Posty: 17
W kisążce "Grenz R., Der Kreis Treuburg. Ein ostpreussische Heimatbuch, Lübeck 1971." jest opis do fotografii przedstawiającej widok na Skocznię od strony Dzikiej Plaży z podpisem:
Die Badeanstalt vom Eichhornweg in Richtung Stadt gesehen
W tym wypadku należy przetłumaczy jako Eich - Dębowa Horn - Zatoka Weg - trasa, droga. Ale razem Eichhorn znaczy wiewiórka.
A na mapie Olecka z 1936 r. jest po prostu napisane: Droga Nad brzegiem Jeziora - 11,5 km.
W innych miejsacach nie widziałem nazwy ścieżki.
w@m


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz wrz 13, 2007 10:31 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Dzięki w@m za odzew, trop jest ciepły. Poczekamy co nam doniesie kolega olbrick, zapodał ciekawostkę o Olszynowej Ścieżce, moze ma jakieś inne źródła o których nie wiemy?

Tak dokładnie to po niemiecku wiewiórka brzmi i pisze się - Eichhörnchen a zatoka to - bucht, co przetrwało w regionalnym nazewnictwie na Mazurach jako - buchta.

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr paź 03, 2007 11:31 pm 
...odwiedziłem ostatnio parafialny cmentarz w Cichym - SZOK !!! Dosłownie wszystko wycięto w pień . Księżycowy krajobraz. Nikt nic nie wie kto dla nowego proboszcza dał zezwolenie na takie porządki. Stara kaplica też znikła. Widziałem tylko leżący jeden albo dwa żeliwne krzyże. Mam trochę fotek starej części cmentarza robione kilka lat temu i jeśli Diament jesteś zainteresowany tematem-daj znać - tu na forum.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 04, 2007 1:02 am 
Obrazek


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 04, 2007 1:08 am 
Obrazek


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz paź 04, 2007 9:19 pm 
Forumowy As
Forumowy As
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 25, 2006 3:25 pm
Posty: 1184
Lokalizacja: Olecko
Klub Ekologii i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „Diament” w Olecku
Ul. Nocznickiego 19
19-400 Olecko
Tel. 503155007
Urząd Gminy Świętajno k/Olecka
19-411 Świętajno
8 czerwca 2005
Wójt i Rada Gminy Świętajno

Temat: Ochrona dóbr kulturowych i przyrodniczych
Szanowny Panie Wójcie, Szanowni Radni, Gminy Świętajno: Zwracam się do Państwa o podjęcie działań w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego na terenie Waszej Gminy.
Zaobserwowaliśmy bowiem w ostatnim czasie kilka przypadków dewastacji starych cmentarzy, miejsc cennych historycznie i przyrodniczo. Podajemy też kilka przykładów i propozycji działań które należałoby pilnie podjąć dla ich zabezpieczenia.
1- Na półwyspie Ostrów pomiędzy jeziorami Bruk i Mul w Dunajku istniał niewielki cmentarzyk dawnych właścicieli majątku. Został on zniszczony a ogrodzenie skradziono. Zgłosiliśmy zawiadomienie o przestępstwie w Komendzie Rejonowej Policji w Olecku. Teren półwyspu położony jest w obszarze chronionego krajobrazu i należy poddać go ochronie jako użytek ekologiczny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na cenne drzewostany i fantastyczną polodowcową rzeźbę terenu.
2- Na cmentarzu ewangelickim w PGR Dunajek było do niedawna kilka kwater nagrobków z ozdobnymi ogrodzeniami. Niestety zostały one skradzione, obecnie zachowało się tylko jedno ogrodzenie. Tu również zgłosiliśmy fakt dewastacji do Policji.
3- Cmentarz rodowy rodziny Mittelsteinerów we Wronkach od kilku lat znajduje się pod opieką grupy pasjonatów, którzy nadzorują jego stan wykonując czynności inwentaryzacyjne i porządkujące. Jest to jeden z najlepiej zachowanych cmentarzy rodowych na terenie Ziemi Oleckiej. Konieczne jest jednak poddanie terenu cmentarza formalnej ochronie prawnej, aby zapobiec grabieży i dewastacji.
4- W miejscowości Barany na skrzyżowaniu dróg stał masywny metalowy XIX-wieczny słup drogowskazowy. Był on wzmiankowany w literaturze krajoznawczej na temat regionu. Zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach podczas prac ziemnych w trakcie wodociągowania wsi. Zwracamy się z prośbą o wyjaśnienie sprawy i odszukanie zaginionego zabytku. Sprawa została zgłoszona na Policji, która podejmie działania na wniosek gminy, jeżeli nie da się drogowskazu inaczej odszukać.
5- W parku podworskim przy szkole we Wronkach znajduje się romantyczna altanka. Powstała ona podczas budowy dworu i założenia parkowego dla rodziny Jotzto. Obecnie ulega dewastacji, zginęła dachowa kopuła i kamienne ławki. Uważamy, że należy ją odbudować ze względu na unikalność tego typu form architektury parkowej. Okalający ją park jest także wyjątkowo cenny przyrodniczo, dlatego należałoby poddać go ochronie przynajmniej jako użytek ekologiczny.
6- W parku podworskim w Cichym znajduje się grobowiec rodziny Wittig dawnych właścicieli majątku. Został on rozbity i zdewastowany, a płyty z czarnego granitu skradziono. Widzimy konieczność zabezpieczenia pozostałości pomnika i całego terenu parkowego wraz z cennym drzewostanem w jarze Cichej Strugi. Bez określenia stopnia ochrony całość ulega dewastacji a drzewa są wycinane. Za budynkiem dworskim znajduje się też pozostałość po zabytkowej fontannie.
7- Cmentarz parafialny w Cichym. Następuje tu sukcesywne zajmowanie terenu dawnego cmentarza ewangelickiego. Obserwujemy od kilku lat naganne zachowania polegające na niszczeniu i dewastacji starych nagrobków ewangelickich. Stara cmentarna kaplica popadła w ruinę. Ponieważ stare nagrobki, ogrodzenia i krzyże stanowią dziedzictwo kulturowe i historyczne nie można pozwolić na ich dewastację i grabież. W ostatnich dniach dokonano oczyszczenia terenu cmentarza i jednocześnie zaginęły z niego metalowe ogrodzenia i część żeliwnych krzyży. Czasy, w których obecnie żyjemy, pozwoliły na światłe spojrzenie na spuściznę dziejową ziemi mazurskiej, dlatego nie można godzić się na niszczenie starych cmentarzy. Obszerny teren pozwala na pochówki bez niszczenia tych zaledwie kilku ocalałych krzyży i nagrobków. Odwiedzający teren cmentarza Niemcy pozostawili onegdaj tabliczkę „Tu także leży twój bliźni”. Nie chcemy teraz doszukiwać się winnych, lecz podjąć negocjacje w sprawie zabezpieczenia wartości historycznych, które jeszcze pozostały. Prosimy o pilne zorganizowanie spotkania w tej sprawie z udziałem Księdza Proboszcza, Rady Parafialnej i Konserwatora Zabytków. Widzimy konieczność inwentaryzacji i zabezpieczenia; krzyży, nagrobków, kaplicy oraz istniejącego starodrzewu i ewentualnie wydzielenia niewielkiego terenu na zorganizowanie lapidarium.
Z przykrością musimy też wspomnieć, że cmentarz w Cichym stanowi problem ekologiczny, gdyż z obu stron został otoczony zwałami cmentarnych śmieci, które od wielu lat są wydalane poza ogrodzenie cmentarza. Pozostawiam ocenie etycznej wrzucanie do śmietniska krzyży z figurkami Chrystusa - symboli wiary chrześcijańskiej. Zwałowiska są zsuwane spychaczem w zagłębienia terenu i spalane na powierzchni gruntu. Szacujemy ilość zgromadzonych cmentarnych odpadów na kilkadziesiąt ton. Konieczne jest oczyszczenie i rekultywacja terenu oraz prawidłowe zorganizowanie odbioru śmieci.
Prosimy też o objęcie planem ochrony, alei drzew przydrożnych, terenów cmentarnych, parków podworskich i wartościowych terenów przyrodniczo-krajobrazowych oraz obiektów zabytkowych na terenie Waszej gminy. Służymy pomocą w przeprowadzeniu inwentaryzacji obiektów i prowadzeniu działań ochronnych.
Obecnie najważniejsze, wymagające szybkiego działania, jest objecie ochroną alei dębów w Cichym i w Nowinach oraz terenów parkowych we Wronkach i Małych Wronkach (Wesołowie).
Podjęliśmy już działania mające na celu ochronę niektórych alei drzew przydrożnych. Na prośbę Urzędu Marszałkowskiego województwa warmińsko – mazurskiego przygotowaliśmy ich wykaz. Dokument w załączeniu. Prosimy o podjęcie wspólnych działań dla dobra publicznego.
Z poważaniem
Zbigniew Sienkiewicz
e-mail - zsienkiewicz@wp.pl

Otrzymują: Rada Gminy Świętajno
Proboszcz Parafii w Cichym
Starostwo Powiatowe w Olecku
Komenda Rejonowa Policji w Olecku
Głos Olecka
Tygodnik Olecki
* l Strona 2 10 czerwca 2005

TAk pisałem o cmentarzu w 2005 roku, trudno płakać nad rozlanym mlekiem, a jednak mi zal. Dobrze, że nie tylko mi!
Zainteresowałem tematem cmentarza Zbyszka Malinowskiego z Głosu Olecka, nie wiem co dalej ze sprawą. Może podrzucisz mu do redakcji. A mi jak masz zeskanowane to wrzuć na pocztę zsienkiewicz@wp.pl.

Dopowiem, ze fakt dewastacji cmentarza wzburzył wielu ludzi, lecz nic po tem, gdy niewielu może, albo chce, albo umie interweniować albo wie jak to robić.
Skutki jakie sa mogłeś zobaczyć, horror i pazerność. Onegdaj na tym cmentarzu ktoś zostawił tabliczkę " Tu także leży twój bliźni". Ale księża z Cichego mają bliźnich wszelakich gdzieś, biznes is biznes!

_________________
Śmiech Smętka się rozlega nad tą mazurską krainą!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie, w szczególności w przypadku zgłoszenia nadużycia, do usuwania treści sprzecznych z prawem, treści reklamowych, treści wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.

Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Uczestnicy Forum wm.pl poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści na łamach "Gazety Olsztyńskiej" oraz w innych mediach wydawanych przez Edytor Sp. z o.o. i Wydawcę Olsztyn Sp. z o.o.

Gazeta Olsztyńska Dziennik Elbl‘ski Portal Warmii i Mazur WM.pl Wypoczynek na Mazurach MojeMazury.pl Portal Orientacja.pl Nasz Olsztyniak Nasz Elbląg Nasz Ełk Fundacja Przyszłość dla dzieci Olsztyński Portal Studencki
POWERED_BY