Forum WM.pl

Forum Warmińsko-Mazurskiego Portalu Regionalnego
Teraz jest Śr maja 23, 2018 1:10 pm

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ZDROWE ODŻYWIANIE
PostNapisane: So gru 12, 2009 11:04 am 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
CIĄŻA A WEGETARIANIZM.

Istnieje wiele mitów dotyczących wpływu wegetarianizmu na płodność kobiety i zdrowy przebieg ciąży. Według jednych wegetarianki częściej mają problemy z zajściem w ciążę i częściej dochodzi u nich do poronień; według innych wegetariankom praktycznie nie zdarzają się poronienia, a ciąża przebiega u nich bez problemu. Prawda leży jak zwykle po środku.

Nazwa "wegetarianizm" pochodzi od łacińskiego słowa vegetus, oznaczającego "zdrowy, świeży, pełen życia". Stwierdzenie, że wegetarianie to ludzie nie jedzący mięsa, byłoby zbytnim uproszczeniem. Wśród wegetarian można bowiem znaleźć laktoowowegetarian, którzy żywią się warzywami oraz mlekiem i jajami, laktowegetarian, którzy rezygnują z jaj, ale spożywają nabiał i warzywa, oraz (czy wegan których dieta składa się wyłącznie z produktów pochodzenia roślinnego.

Dieta frutarian w 75% składa się z owoców, zaś pozostałe 25% stanowią surowe warzywa, orzechy, nasiona i kiełki. Zaś makrobiotycy rezygnują z pożywienia pochodzenia zwierzęcego na rzecz warzyw, ziaren i produktów zbożowych.

Badania naukowe nie potwierdzają u wegetarianek ani częstszych, ani rzadszych poronień niż u kobiet jedzących mięso. Podobnie jest z płodnością i łatwością zajścia w ciążę: dobrze zbilansowana, prowadzona pod kontrolą lekarza i dietetyka dieta wegetariańska dostarcza organizmowi tyle samo substancji odżywczych i mineralnych co dieta zawierająca mięso. I odwrotnie: źle odżywiająca się wegetarianka będzie miała takie same problemy z zajściem w ciążę jak jej źle odżywiająca się koleżanka jedząca mięso.

Zdarza się, że wegetarianka musi dłużej czekać na zajście w ciążę. Chociaż wegetarianizm nie bywa przyczyną bezpłodności, potwierdzone jest, że dieta bogata w białko roślinne ma wpływ na wydłużenie się cyklu miesięcznego kobiety, co oznacza rzadszą owulację. Nie ma w tym nic niepokojącego - po prostu wegetarianki powinny wziąć ten fakt pod uwagę starając się o dziecko.

Tak jak nie-wegetarianki, wegetarianki powinny przed planowaną ciążą skonsultować się z lekarzem, który doradzi im najlepszą dietę. Jest jednak kilka produktów, których spożycie należałoby ograniczyć lub wyeliminować. Należy pamiętać, że duże ilości soi (np. 3 szklanki mleka sojowego dziennie) mogą nieco zmniejszyć płodność.

Dobrze zbilansowana dieta wegetariańska korzystnie wpływa na zdrowie i kondycję człowieka na każdym etapie życia. Oczywiście przyszłe mamy mają większe zapotrzebowanie na niektóre produkty ze względu na ich wartość odżywczą (...) Dobrze zaplanowane posiłki wegetariańskie mogą w dużym stopniu pokryć to zapotrzebowanie. Na przykład mleko i jaja z powodzeniem zastępują mięso i dostarczają pełnowartościowego białka. Jeżeli jednak jako weganka nie pijesz mleka i nie jesz nabiału, może ci grozić niedobór białka, żelaza, witamin i wapnia. Wapń musisz wtedy uzupełniać spożywając wzbogacone wapniem produkty (płatki śniadaniowe, soki owocowe i mleko sojowe) oraz suplementy farmaceutyczne.

Wiele produktów roślinnych jest bogatym źródłem żelaza i kwasu foliowego, niezbędnych dla prawidłowego rozwoju płodu (żelazo można znaleźć w szpinaku, fasoli, ziarnach zbóż, rodzynkach i suszonych śliwkach, zaś kwas foliowy obecny jest w zielonych warzywach liściastych, owocach cytrusowych i owocach suszonych, bananach i drożdżach piwnych).

To prawda, że żelazo z mięsa, tzw. hemowe, jest łatwiej przyswajalne, natomiast żelazo z produktów roślinnych - znacznie gorzej. Przyswajanie to poprawia się gdy towarzyszą mu produkty kwaśne, zawierające witaminę C (pomarańcze, grapefruity, truskawki, pomidory, kiszona kapusta). Wchłanianie żelaza z roślin poprawiają także witamina B12 i kwas foliowy.

Wśród weganek występuje jednakże ryzyko niedoboru niektórych witamin (zwłaszcza D i B12, które nie występują w produktach roślinnych, a których brak może wywołać u dziecka krzywicę). Takie osoby muszą uzupełniać dietę preparatami farmaceutycznymi - oczywiście po konsultacji z lekarzem. Niedobory aminokwasów można zrównoważyć spożywając bogate w białko rośliny strączkowe. Mogą one jednak powodować w ciąży pewien dyskomfort (wzdęcia).

W skład diety przyszłej mamy - weganki powinny wchodzić w dużych ilościach:

- świeże warzywa i owoce, soki owocowe,
- pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, zarodki pszenicy, kiełki
- orzechy, pestki dyni i słonecznika, ziarno sezamowe, orzeszki pistacjowe i migdały,
- drożdże piwne,
- warzywa strączkowe,
- soja i jej przetwory, serek tofu
- suszone owoce
- oleje roślinne

Dieta wegetariańska wcale nie musi być monotonna. Tu znajdziesz przykładowe wegetariańskie menu obiadowe:

Kremowa zupa cebulowo-ziemniaczana

- 4 cebule, obrane i drobno posiekane
- pół kilo ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę
- sól, pieprz
- 3 łyżki masła lub margaryny roślinnej (w kubku)
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- gałka muszkatałowa

Dwie posiekane cebule wrzuć do dużego garnka razem z ziemniakami i zalej 4 szklankami wody. Doprowadź do wrzenia, przykryj i gotuj, aż ziemniaki zrobią się miękkie. W tym czasie roztop tłuszcz na patelni, wrzuć na nią pozostałą cebulę i smaż pod przykryciem przez 15 minut, aż stanie się miękka. Zmiksuj ziemniaki i cebulę na gęstą papkę. Dodaj podsmażoną cebulkę i tłuszczyk z patelni. Dopraw solą, pieprzem i gałką muszkatałową. Lekko podgrzej przed podaniem.

Wegetariańskie risotto

- 2 łyżki masła
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 cebula, obrana i posiekana
- 3 ząbki czosnku, obrane i starte na miazgę
- 1 szklanka ugotowanego ryżu
- 2 łyżki świeżego parmezanu
- sól i pieprz

Rozgrzej tłuszcz na patelni. Dodaj cebulę i czosnek i podsmaż na małym ogniu. Dodaj ryż, wymieszaj. Podlej wodą, duś na wolnym ogniu. Dopraw solą i pieprzem, posyp parmezanem.

Na deser - jabłka z rodzynkami
Rodzynki to bogate źródło witamin z grupy B i żelaza!

- 2 łyżki masła
- kilo jabłek, obranych i pokrojonych na plasterki
- szklanka rodzynek
- miód do smaku

Rozpuść tłuszcz w rondelku, wsyp jabłka i rodzynki, zamieszaj i gotuj pod przykryciem przez 10 minut, aż jabłka zmiękną. Cały czas mieszaj, żeby nie przywarły do dna. Zmiksuj, dodaj miód.

autor: Aleksandra Wolnicka
konsultacja naukowa:dr inż. Anna Stolarczyk


źródło: http://www.wegetarianie.pl/modules.php? ... cle&sid=81

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dzieci wegetariańskie - wypowiedzi rodziców
PostNapisane: So gru 12, 2009 11:12 am 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
Dzieci wegetariańskie - wypowiedzi rodziców

http://www.vege.pl/str.php?dz=65&id=728&str=1

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: GMO czyli Genetycznie Modyfikowany Organizm
PostNapisane: Wt gru 22, 2009 6:08 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
Do:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Donald Tusk
00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
022 6946000
kontakt@kprm.gov.pl


GMO czyli Genetycznie Modyfikowany Organizm (organizm transgeniczny), oznacza sztuczne wstawienie obcych genów do
materiału genetycznego danego organizmu. Geny przenosi się przekraczając granicę między gatunkami, na przykład
wstawiając geny zwierząt do rośliny.

GMO są jednostkami biologicznymi zdolnymi do replikacji i przenoszenia swojego materiału genetycznego. Polowa uprawa
roślin GMO nie może być bezpieczna dla środowiska i stanowi autentyczne zagrożenie dla bioróżnorodności. Wykazano, że
pyłek rzepaku przenosi się z wiatrem na odległość co najmniej 26 km. Transgeniczny rzepak zapyla rzepak naturalnych
odmian. W ten sposób transgen uwalnia się w niekontrolowany sposób do środowiska, powstają chwasty oporne na RoundUp, które są już poważnym problemem w Kanadzie czy Argentynie. W efekcie rolnicy muszą obecnie stosować większe dawki herbicydów, co oznacza większą chemizację i wyższe koszty upraw. Na dodatek przepylenie upraw naturalnych rzepakiem transgenicznym jest pretekstem do oskarżeń o kradzież intelektualną i wyłudzania przez koncerny horrendalnych odszkodowań od rolników.

Współistnienie – sąsiedztwo – koegzystencja to tylko polityczne hasła, które mają być rozumiane jako możliwość
prowadzenia upraw bez GMO obok upraw zmodyfikowanych genetycznie bez ryzyka zanieczyszczenia tych pierwszych. W praktyce współistnienie roślin genetycznie zmodyfikowanych z roślinami naturalnymi nie jest możliwe, tak jak nie jest możliwa
jednoczesna cisza i hałas w tym samym pomieszczeniu. Na przykład w USA, po 10 latach stosowania roślin GM,
zanieczyszczenie upraw tradycyjnych sięga 80% pomimo, że obiecywano rolnikom, że nie będzie większe niż 1%.

Wprowadzenie technologii GM zaburza równowagę przyrody w istniejących ekosystemach i w dalszej kolejności powoduje
najgorsze skutki: wyjałowienia gleby, niskie plony, stałe zagrożenia chorobami. Tworzenie coraz to nowszych organizmów,
nad którymi możemy stracić kontrolę, może mieć daleko idące konsekwencje. Dla przykładu mamy teraz początki "pandemii"
świńskiej grypy. A jeśli zmodyfikujemy jakiś gatunek tak, że ewentualna choroba na którą zapadnie, bo nikt nie
gwarantuje, że tak się nie stanie, zacznie zagrażać ludziom. Niemożliwe? Dlaczego? Nigdy wcześniej genetycznie
zmodyfikowane organizmy nie były częścią naszej diety. Nie zbadano, czy są one bezpieczne. Amerykański Urząd ds.
Rolnictwa (USDA) wydał w 2004 r. 180 mln dolarów na badania w dziedzinie biotechnologii, z czego tylko 2% na badania
ryzyka związanego z tym sektorem. Oznacza to tyle, że przeprowadzany jest na nas eksperyment, bez naszej zgody.
Zmuszanie całych narodów do spożywania pokarmów zawierających domieszki z GMO jest pogwałceniem praw obywatelskich, wręcz wskazuje na zasadność zaskarżenia takiego wymuszania do Międzynarodowego Trybunału w Hadze.

Zwolennicy szybkiego wprowadzenia upraw GMO i wytworzonej z nich żywności powtarzają mantrę: nie stwierdzono żadnych negatywnych skutków ubocznych GMO. Według dostępnej wiedzy jest to nieprawda, i to z kilku powodów. Osoby takie unikają przyznania, że:

- istnieją niezbite dowody naukowe na szkodliwość ekologiczną i zdrowotną niektórych form GMO. Są to wyniki badań
doktorów: A. Pusztai, I. Chapeli, D. Quista i I. Yermakowej, potwierdzone w 7 innych krajach.
- istnieją ostrzegające wypowiedzi niektórych biochemików (np. prof. Neilandsa).
- istnieją książki podsumowujące wiedzę o ujemnych stronach GMO (Lappe i Bailey 1999 Against the Grain, dr Ho 2007
Genetic Engeneering Dream of Nightmare?, lub Smith 2007 Nasiona kłamstwa).
- istnieje strona internetowa zestawiająca bieżące wyniki badań ujawniających słabe strony GMO oraz wykryte oszustwa i
manipulacje (http://www.gmwatch.org).
- istnieje pokaźna wiedza, do której np. w sprawie alergenności odsyłam do epidemiologa, byłego doradcy rządowego (www.
halat.pl/gmo.html).

Co więcej, po wskazaniu im tych źródeł, zwolennicy nie próbują się zapoznać z tą wiedzą odrzucając ją arbitralnie i
dalej przemilczając jej istnienie.

BST (rBGH, Posilac) - zmodyfikowany genetycznie hormon wzrostu, zwiększa u krów produkcję mleka. Badania wskazały, że
zwiększa również ryzyko zachorowania na raka piersi, okrężnicy i prostaty u pijących to mleko. Stosowanie BST jest
zakazane w krajach UE. Ziemniaki odporne na RoundUp (herbicyd) akumulują w swoich bulwach poliakrylamid (składnik
preparatu), który podczas obróbki w wysokich temperaturach zamienia się w neurotoksyczny i potencjalnie rakotwórczy
akrylamid. Białko Bt (białko oporności na omacnicę prosowiankę, szkodnika kukurydzy) wywołuje u niektórych osób silne
alergie.

GMO może być powodem wielu zagrożeń zdrowia i środowiska:

- nowe alergeny mogą pojawić się w żywności i pyłku, i w ten sposób uwolnić się do środowiska.
- nowe toksyny mogą pojawić się w żywności, co spowoduje, że zarówno organizmy agroekosystemu, jak i ludzie będą
eksponowani na nowe toksyny, kiedy wejdą w kontakt z GMO lub zjedzą rośliny tak zmodyfikowane.
- toksyny występujące w środkach spożywczych mogą osiągać wyższe stężenia lub pojawiać się w częściach jadalnych roślin.
Ogólny wzrost stężenia substancji wytwarzanych przez roślinę może doprowadzić do pojawienia się ich toksycznych poziomów
w częściach jadalnych.
- po wprowadzeniu do roślin nowych genów, zmodyfikowane organizmy mogą wytwarzać wcześniej nieznane kombinacje białek,
wywołujące nieprzewidywalne efekty, a w efekcie mogą wystąpić straty wartości odżywczej roślin.


W związku z powyższą treścią, oczekujemy i wymagamy konkretnych działań, a mianowicie:

1. Na uprawy roślin GM powinno w Polsce zostać wprowadzone 20-letnie moratorium, aby dać czas na lepsze poznanie
możliwych skutków ubocznych i na ewentualne dopasowanie naszego rolnictwa.

2. W tym czasie powinny zostać przeprowadzone niezależne od biotechnologicznych koncernów polskie badania skutków
ekologicznych, glebowych i zdrowotnych doświadczalnego uwalniania GMO do środowiska.

3. Chcemy bezwzględnego znakowania modyfikowanej żywności, argumentując to tym, że chcemy mieć możliwość wyboru jaką
żywność mamy spożywać.

4. W ustawie o biopaliwach nie ma zapisu zabraniającego używania GMO do produkcji biopaliw, co oznacza że GMO może
uwalniać się do atmosfery w wyniku użycia takich biopaliw. Dlatego też wymagamy a żeby taki zapis się pojawił.

5. A w obecnej wymianie zdań, nade wszystko, strony i media winny zachować elementarne zasady "uczciwego" przedstawiania
merytorycznych argumentów, i nie stosowanie manipulacji przez stronę silniejszą administracyjnie lub politycznie. Chodzi
bowiem o nasze wspólne dobro.


Niżej podpisany/a:
Piotr Baraszkiewicz
10-437 Olsztyn
sarcatriel@gmail.com

źródło: http://www.petycje.pl/petycja/4708/stop ... organizmow

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: strona programu ,,wiem, co wybieram”
PostNapisane: Wt sty 05, 2010 5:05 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
strona programu ,,wiem, co wybieram”

http://www.wiemcowybieram.pl/informacje.php?id=1

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: DZIEN-WEGETARIANIZMU
PostNapisane: Pn sty 11, 2010 5:34 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
DZIEN-WEGETARIANIZMU

http://kobieta.interia.pl/raport/DZIEN-WEGETARIANIZMU

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: FUNDACJA ZDROWA POLSKA
PostNapisane: Wt sty 12, 2010 5:35 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
FUNDACJA ZDROWA POLSKA

http://www.zdrowa-polska.pl/index2.html

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: NIE JESZ MIĘSA? TO CO TY W OGÓLE JESZ?
PostNapisane: Wt sty 26, 2010 6:44 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
,,gazeta olsztyńska” w numerze 18 z 22.01.2010 (piątek) opublikowała na dwóch stronach ( 14 i 15) kilka tekstów o wegetarianizmie. teksty te poniżej.

NIE JESZ MIĘSA? TO CO TY W OGÓLE JESZ?

Wegetarianin nie je mięsa, ale też produktów zawierających żelatynę i podpuszczkę. Z jadłospisu wypada więc też zwykła galaretka, wiele serków homogenizowanych i kilka rodzajów sera. Dla niektórych to sposób na życie, dla innych wariactwo.

*
BROKUŁY SĄ KOPALNIĄ ŻELAZA

Aleksandra Tchórzewska, sekretarka medyczna z Olsztyna, 25 lat

Od kiedy sięgam pamięcią, nie mogłam pojąć, dlaczego człowiek ma w domu zwierzęta, kocha i opiekuje, się nimi, a jednocześnie inne zwierzaki po prostu zjada, Ten podział na rozpieszczanego kota, któremu pozwałam spać we własnym łóżku, i świnię na talerzu był zawsze dla mnie niezrozumiały.

Pewnego dnia obwieściłam rodzinie, że nie zjem już nigdy mięsa. I słowa dotrzymałam. Zawsze czytam uważnie skład danego produktu. Nie zjem zupy na kostce rosołowej, nie spożyję galaretki, do której dodano żelatynę wieprzową. Ze wstydem muszę przyznać, że spożywam ryby, ale tylko dlatego, że po wyłączeniu ich z diety, popadłam w anemię.

Jestem wegetarianką od 9 lat i sześciu miesięcy. Nim przeszłam na tę dietę, przez pół roku stopniowo wyłączałam produkty mięsne. Byłam przecież jeszcze w okresie dojrzewania i nie mogłam zrobić tego radykalnie. Kiedy przeszłam na wegetarianizm, byłam bardzo młoda i nie miałam pojęcia, czym zastępować mięso. Natychmiast popadłam w anemię i pojawiły się drastyczne niedobory żelaza w moim organizmie. Poza tym wciąż czułam się bardzo głodna i podjadałam mnóstwo słodyczy. W efekcie przytyłam. Dopiero po jakimś czasie doceniłam brokuły, kalafior oraz produkty sojowe. Zwłaszcza brokuły są kopalnią żelaza. Decyzja o wyborze diety bezmięsnej nie była trudna.

Przejście na wegetarianizm wiązało się u mnie z poczuciem wielkiej ulgi. Nigdy nie chciałam wrócić do jedzenia mięsa. No może tylko wtedy, gdy mama zagroziła, że przestanie mi gotować(śmiech). Palpitacji serca dostaję, jak słyszę: "Nie jesz mięsa? To co ty w ogóle jesz?!". Nie mam najmniej szych problemów z kupnem produktów. Są sklepy ze zdrową żywnością, coraz więcej hipermarketów tworzy działy dla wegetarian. Większość jedzenia kupuję jednak w osiedlowy warzywniaku. Zapewniam, że moje posiłki są bardzo urozmaicone.

Nie dzielę ludzi na mięsożernych i roślinożerców. Ja po prostu tych pierwszych nie rozumiem, tak, jak za pewnie, oni nie rozumieją mnie. Nie namawiam do wegetarianizmu, przejście na tę dietę musi wypływać z samego człowieka, z jego chęci i pobudek moralnych, a nie z presji. Moja siostra też jest wegetarianką, a moi znajomi szanują mój styl życia i nie dziwi ich, jak zajadam wegetariańskiego kebaba. Odosobniona i zarazem poszkodowana czułam się na studniówce, bo nie dostosowano menu do moich potrzeb i wróciłam do domu wygłodniała (śmiech).

*
JEM WIELKIE ILOŚCI WARŻYW

Marek Karwacki, student z Olsztyna, 23 lata

Miałem 18 lat, gdy podjąłem decyzję o przejściu na wegetarianizm. Pierwszym powodem były względy zdrowotne, z czasem doszły argumenty etyczne dotyczące bezcelowego zabijania zwierząt. Jestem sportowcem od wielu lat, trenuję sporty walki. Nawet w najmniejszym stopniu nie odczułem jakiegokolwiek pogorszenia swojego zdrowia. Teraz uważam, że za późno zdecydowałem się na wegetarianizm. Może na początku trwa walka z przyzwyczajeniami, ale już po kilku dniach docenia się wegetariańską dietę.

Mój jadłospis nie jest monotonny. Ogromna ilość warzyw, owoców, zbóż, nabiału nie pozwala na to, by się nudzić w kuchni. Rzadko bywam w sklepach dla wegetarian. Moje zapotrzebowania, żywieniowe zdecydowanie spełniają osiedlowy warzywniak i sklep spożywczy. Czy "mięsożerni" są gorsi? Nie, na pewno nie. Po prostu większość osób jedzących mięso nie zastanawiała się nigdy nad tym, żeby zostać wegetarianinem. Wielu moich znajomych to wegetarianie. w różnym wieku i z różnych środowisk. Na szczęście niejedzenie mięsa staje się coraz bardziej popularne.

*
KAŻDY MA SWÓJ ROZUM

Dagmara Molke, studentka z Lidzbarka Warmińskiego, 20 lat

Przestałam jeść mięso ponad 3 lata temu. Chwyciły mnie za serce materiały o losie zwierząt hodowlanych i podjęłam decyzję o przejściu na wegetarianizm. Znałam, już wcześniej osoby, które jadały w ten sposób, lecz, jak każdy mięsożerca, nigdy nie myślałam, że uda mi się wytrzymać długo bez mięsa. Szybko rozdałam resztki wędlin znajomym z liceum i tak się zaczęło. Już po rozpoczęciu diety, uświadomiłam sobie, co to jest podpuszczka. Zwracam też uwagę na zawartość żelatyny i emulgatorów pochodzenia zwierzęcego w produktach spożywczych. Z początków mojego wegetarianizmu pamiętam jeszcze groźby mamy o anemii. Jednak do tej pory się nie sprawdziły.

Dużo czytałam na temat wykluczenia mięsa z diety i wiem, jakimi produktami zastąpić np. żelazo czy białko odzwierzęce. Jestem w pełni zdrowa. Uważam, że wybrałam lepiej dla zdrowia, zwierząt i siebie. Nie będę namawiać nikogo do bycia wege. Każdy ma swój rozum i musi rozważyć to zgodnie ze swoim sumieniem. Ja mogę tylko powiedzieć, że dzięki mojej metamorfozie czuję się lepszym człowiekiem. Polecam!

*
NADAL TOCZĘ WALKĘ Z MAMĄ

Rafał Śliwiak, dziennikarz "Gazety Olsztyńskiej”- 40 lat

Dlaczego zrezygnowałem zjedzenia mięsa? Na takie pytanie zwykłem odpowiadać słowami George'a Bernarda Shaw: "Zwierzęta są moimi przyjaciółmi, a ja nie zjadam przyjaciół". Zawsze lubiłem zwierzęta. Chciałem nawet być weterynarzem, dopóki nie zorientowałem się, że weterynarz nie robi dobrze zwierzętom, tylko robi zwierzętom tak, żeby ludziom było dobrze.

Do decyzji o wegetarianizmie dojrzewałem stopniowo. Poznałem ludzi, którzy byli wegetarianami i zobaczyłem, że żyją i mają się dobrze (śmiech). Stopniowo rezygnowałem z różnych produktów. Długą i ciężką walkę musiałem stoczyć z mamą. W zasadzie ta walka trwa do dziś. Mama nie może zrozumieć, że nie odczuwam chęci powrotu do starych przyzwyczajeń. Odkryłem, że bez mięsa można przyrządzić tyle samo potraw, co z tym składnikiem. Stałem się fanem selera naciowego i rzodkwi japońskiej. Żałuję tylko, że nawet w porządnych restauracjach wegetarianin rzadko znajdzie coś dla siebie.

WYBIERZ DOBRĄ DIETĘ

Dr inż. Małgorzata Kuśmierczvk, specjalista żywienia człowieka, adiunkt na Wvdziale Zdrowia Publicznego Olsztvńskiej Szkoły Wyższej im. Józefa Rusieckiego.

Dieta wegetariańska może być zdrowa, podobnie jak dieta człowieka spożywającego mięso, ale pod pewnymi warunkami. Trzeba mieć wiedzę przydatną w prawidłowym planowaniu jadłospisów oraz stosować odpowiedni model wegetarianizmu.
Faktem jest, że dieta wegetariańska często łączona jest ze zdrowym stylem życia, a niestety w swojej praktyce spotykam młode osoby stosujące polską odmianę wegetarianizmu. Ta dieta, oparta na kluskach, plackach i zjadaniu tylko ziemniaków z surówką, może przysporzyć problemów będących konsekwencją np. niedoborów żelaza, witaminy B12 czy pełnowartościowego białka, potrzebnego w okresie intensywnego wzrostu i rozwoju.

OPINIE INTERNAUTÓW

TAMARA: Niezależnie od tego, czym kierują się osoby decydujące się na przejście na dietę wegetariańską: modą, ideą, wpływem środowiska, jest to trafna decyzja. Wegetarianizm jako sposób odżywiania jest zdrowy, co pokazują liczne badania i potwierdzają miliony ludzi. W szczególności wprowadzenie takiego sposobu odżywiania u małych dzieci wpływa na zmniejszenie dolegliwości alergicznych.

PILSENER: Każda dieta jest dobra, byle była zbilansowana i dostarczała organizmowi potrzebnych składników, tłuszcze roślinne utwardzane chemicznie czy duża ilość węglowodanów są o wiele mniej zdrowe niż naturalne tłuszcze zwierzęce (które były w diecie człowieka od zawsze). Zauważcie, że zwierzęta tuczy się węglowodanami, a nie tłuszczami, zresztą popatrzcie na tych spaślaków z USA: ciasto, po którym w żyłach jest więcej cukrów niż krwi, syrop kukurydziany, a do tego obowiązkowo odtłuszczone mleko i dietetyczna kola, która ma o 18 proc. mniej cukrów, a dwa razy tyle chemii. To, że ktoś zastępuje tłuszcze zwierzęce węglowodanami, nie oznacza, że zdrowo się odżywia.

WEGETARIANKA: Jestem wegetarianką od urodzenia i moje 18-letnie życie wciąż mi udowadnia, że postępuję właściwie. Główną przyczyną, dla której ludzie decydują się na ten styl życia, to etyka. Istnieją ponadto korzyści zdrowotne. Choruję raz na dwa-trzy lata, mam lepszą kondycję niż moi rówieśnicy, cieszę się życiem.

SMAKOSZ: Jestem mięsożercą uuuuuuuuuuu, a może i dłużej. Nie choruję, ponieważ latem jem więcej warzyw i owoców niż mięsa. Zimą jem więcej mięsa i ryb, no i oczywiście nadrabiam to sporą ilością warzyw. Zimą dawkuję czosnek oraz cebulę i biorę zimny prysznic, dzięki czemu czuję się doskonale i nie jestem przeziębiony. Uwielbiam pływać, dlatego sezon letni zaczynam wcześniej. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia, co do zabijanych zwierząt w ubojni lub też na gospodarce. Pozdrawiam smakoszy wykwintnych dań, zarówno warzywnych, jak i mięsnych.

INSOMNIA: Kolejne wariactwo niemające odzwierciedlenia w badaniach naukowych, ponieważ od zarania wieków aż do obecnych czasów człowiek żywił się prawie tylko mięsem i nie chorował tak wiele. Chyba nikt mi nie powie, że np. olej kukurydziany jest zdrowy, skoro jest wytwarzany od niedawna i nieznany naszym przodkom i naszemu organizmowi, który de facto jest genetycznie przystosowany do diety, jaką prowadzili nasi odlegli przodkowie. Główny problem to nie jedzenie, ale brak ruchu. Tak więc wegetarianizm to pewna moda i styl życia, a na dodatek bardzo kosztowna w naszym kraju zwłaszcza zimą.

WEGE: Jestem wegetarianinem od 15 lat, przy grupie krwi podobno predysponowanej do jedzenia mięsa. Żyję aktywnie: narty, żagle itp. Co kilka lat robię badania krwi - wyniki wzorcowe. Prawda jest taka, że człowiek nie jest typowym drapieżnikiem (brak pazurów, kłów, szybkości w pogoni za ofiarą, za długi przewód pokarmowy itp.). Inteligencja pozwoliła mu na pewnym etapie rozwoju pokonać część zwierząt. Wtedy to była jednak walka o przetrwanie. Teraz to absolutnie nie jest konieczne w cywilizowanym świecie. Jedzenie mięsa to tylko kwestia wygody i przyzwyczajeń smakowych kosztem cierpienia miliardów istot.

VEGE ACTIVE: Wege to nie tylko dieta, to styl życia wolny od okrucieństwa wyrządzanego zwierzętom. Nie ma sensu przekonywanie siebie wzajemnie, co komu smakuje, a co w zęby kole. Wszak o gustach się nie dyskutuje, bo przywoływane argumenty są zawsze subiektywne i nijak nie pozwalają się porozumieć.

Za dietą wege stoją najczęściej inne argumenty, niż tylko przyjemność zdrowego i estetycznego jedzenia. To przede wszystkim wybór etyczny, wynikający ze sprzeciwu dla bestialskiego wykorzystywania zwierząt, służącego do zaspokojenia wątpliwej wartości ludzkich zachcianek kulinarnych, kulturowych czy rozrywkowych. To po prostu szerszy ogląd rzeczywistości, który w przypadku wielu osób wykracza poza krawędź talerza i koniec własnego ludzkiego nosa.
I zapewniam, iż nie jest to sposób żywienia/życia trudniejszy czy droższy. (. .. )Tak więc osobom, które lubią poddawać się modom, zapraszam do wypróbowania wegetariańskiego sposobu patrzenia na otaczający świat, a wszystkich tych, którzy postrzegają wegetarianizm jako ideę, do stosowania jej w codziennym życiu.

FARBA ZNACZY KREW

Zenon Kruczvński, autor książki "Farba znaczy krew", przez około 40 lat był mvśliwvm, od 15 lat broni praw zwierząt i jest wegetarianinem:

Zacząłem polować, ponieważ urodziłem się w rodzinie myśliwskiej, a wiadomo, że chłopiec najczęściej chce robić to, co ojciec. Z ojcem polowałem około 20 lat. I mniej więcej tyle samo już sam. A dlaczego przestałem? Czasami się widzi, ile przemocy zostawia się za sobą w życiu. I jak się to zobaczy, to już się nie chce tego robić. Konsekwencją porzucenia myślistwa było przejście na wegetarianizm. W ogóle nie mówiłem sobie: "Nie jem mięsa". To nie ja zrezygnowałem z mięsa, to mięso zrezygnowało ze mnie. Nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć. Mięsa nie jem od 15 lat. Jak przechodzę koło budki z kurczakami, to czasami odzywa się we mnie apetyt na mięso, ale tylko na chwilę. Teraz jestem bardzo zdrowym człowiekiem. To nie jest proces zdrowienia tylko na poziomie fizycznym, ale też na poziomie duchowym i psychicznym. Jeżeli postępuje całościowo, to prowadzi do zdrowienia i odmłodnienia. Jak umysł młodnieje, to ciało również.

Amerykanin, żeby się najeść - aż chce mi się użyć słowa "nażreć" - potrzebuje rocznie 124 kilogramów mięsa, a Hindus tylko 5 kilogramów. A wiadomo, że w Stanach ludzie częściej zapadają na choroby nowotworowe, które mają związek z jedzeniem mięsa.

***
Zenon Kruczyński w czwartek, 28 stycznia, będzie gościem Planety 11 w Olsztynie. O godz. 17 zacznie się tam spotkanie pod nazwą " Wgląd w relację pomiędzy ludźmi a zwierzętami", po którym organizatorzy zapraszają na degustację potraw wegetariańskich oraz wegańskich.

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Wszystko, tylko nie mięso!
PostNapisane: Śr lut 10, 2010 4:52 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
Wszystko, tylko nie mięso!

Zamykają się w klatkach, pakują w folię jak kurczaki z supermarketu i kładą się na ulicy. Po co? Żeby przekonać ludzi do szanowania praw zwierząt.

Jako Vege Act!ve istnieją od przeszło dwóch lat. Olsztyniacy kojarzą ich raczej z efektownymi pikietami spod Wysokiej Bramy, niż ze skuteczną regularną działalnością. Ale aktywiści zdają sobie z tego sprawę.

– Vege Act!ve to nazwa stworzona specjalnie na potrzeby większych akcji ulicznych relacjonowanych przez media – mówi Monika Gołębiewska, studentka filologii polskiej, która z Grupą Prozwierzęcą związana jest niemal od początku – Tak naprawdę grupa jest aktywna przez cały czas, ale nie zawsze trzeba angażować wszystkich członków. Często działamy w mniejszych zespołach, lub w pojedynkę. Naszym głównym celem jest konkretne działanie, a nie zaistnienie w prasie czy telewizji.

Dała się zamknąć w klatce

Lecz właśnie dzięki manifestacjom, takim jak w Dzień Bez Futra (25 listopada 2008 roku) czy przeciwko zabijaniu ryb podczas świąt (17 grudnia 2008 roku) zrobiło się o nich głośniej.

– Właśnie przy tej akcji przeciwko futrom nasza koleżanka dała się zamknąć w klatce, żeby pokazać w jakich warunkach muszą żyć zwierzęta. Miała wtedy na sobie białe futro pochlapane czerwoną farbą przypominającą krew – opowiada Monika – Inna akcja skończyła się w sądzie. Właścicielom sklepu, który sprzedaje odzież z elementami futer, nie spodobał się protest zorganizowany pod ich siedzibą. Na szczęście sąd przyznał nam rację, co uważamy za swój mały sukces.

Drugi ze wspomnianych happeningów nie wywołał tak poważnych skutków. Jednak na stronie internetowej „Gazety Olsztyńskiej” wywiązała się burzliwa dyskusja pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami wegetarianizmu.

– Cóż, ci ludzie siedząc przed monitorem mogą swobodnie wypowiadać się o wszystkim. Za to w jakiejkolwiek bezpośredniej rozmowie z nami często po prostu brakuje im argumentów – komentuje Emilia Konwerska, studentka filozofii, działaczka Vege Act!ve.

Argumentów za obroną praw zwierząt nie brakuje nigdy. Dla działaczy z Vege Act!ve wegetarianizm czy też weganizm to nie tylko sposób odżywiania, ale styl życia. A przede wszystkim system wartości.

– Weganizm to wybór etyczny – przekonuje Monika. - Wynika z moralnego przekonania o potrzebie poszanowania zwierząt jako żywych czujących istot, mających prawo do wolności. Prawo do autonomii względem ludzi, którzy wykorzystują je dla swoich celów i okrutnie krzywdzą. Popieramy wszystko, co przyczynia się do ochrony przyrody i zwierząt. Jeśli ktoś nie je mięsa, tylko dlatego, że mu ono nie smakuje, to bardzo dobrze. Nie wszyscy też chcą się angażować czy udzielać społecznie.

Przysmaki w Planecie 11

Dziewczyny chętnie opowiadają o organizowanych w Planecie 11 spotkaniach połączonych z degustacją wegetariańskich przysmaków. Mówią też o zajęciach prowadzonych w jednym z olsztyńskich gimnazjów, na których propagują ochronę przyrody i bezmięsną dietę. Gdy więc pytam o to, czym odżywia się wegetarianin lub weganin w odpowiedzi słyszę śmiech:

– Wszyscy o to pytają. No jak to czym? Wszystkim, oprócz mięsa! – stwierdza Emilia.

Katarzyna Piotrak

Olsztyńska Grupa Prozwierzęca Vege Act!ve działa przy Warmińskiej Bibliotece Wolnościowej. Liczy około piętnastu członków, ale często do akcji dołączają się osoby spoza organizacji. Studenci, licealiści i inni aktywiści swoją działalnością starają się udowodnić, że jeśli postawimy sobie jasny cel i konsekwentnie będziemy dążyć do jego realizacji, to możemy być pewni chociaż tych niewielkich, ale za to znaczących sukcesów. Tak więc jeżeli i Tobie bliskie jest dobro zwierząt i chciałbyś dołączyć do grupy lub dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej działalności, pisz śmiało – vege.active@gmail.com

źródło: http://student.wm.pl/Wszystko--tylko-nie-mieso!,89017

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZDROWE ODŻYWIANIE
PostNapisane: Pt cze 18, 2010 6:41 pm 
Młodzik
Młodzik

Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 5:25 pm
Posty: 46
Ja lubię być okrąglutki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZDROWE ODŻYWIANIE
PostNapisane: Pn cze 21, 2010 8:33 pm 
Zdobywca
Zdobywca
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz gru 25, 2003 1:32 am
Posty: 1778
Lokalizacja: Olsztyn
to że masz byc okraglutki nie znaczy ze masz wpierniczac plastikowe zarcie :D

_________________
POMAMROCZMY RAZEM
POZDROWIENIA DLA "INNYCH" WG WIĘKSZOŚCI NIENORMALNYCH
www.malyruchgraniczny.info

Wisława Szymborska. Umrzeć - tego się nie robi kotu. Bo co ma począć kot w
pustym mieszkaniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Festiwale dla kanibali w Mrągowie
PostNapisane: Pn wrz 13, 2010 4:10 pm 
zbanowany

Dołączył(a): Pn cze 08, 2009 3:39 pm
Posty: 1737
Lokalizacja: mrągowo
Festiwale dla kanibali w Mrągowie

http://interia360.pl/artykul/festiwale- ... owie,38409

_________________
MOJE TEKSTY http://interia360.pl/uzytkownik/artykul ... ski,221701

LIST DO ZIEMIAN > http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ksia ... 29166.html

myślę i czuję, a więc istnieję.

kakowski zenon ryszard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: DYSKUSJA O ZDROWYM ODŻYWIANIU W MRĄGOWIE
PostNapisane: Pn kwi 16, 2018 11:18 am 
Berbeć
Berbeć

Dołączył(a): Wt gru 13, 2016 3:08 pm
Posty: 24
Ja od jakiegoś czasu zmieniłem sposób odżywiania i muszę przyznać, że faktycznie czuję się dużo lepiej. Jem zdecydowanie więcej warzyw i owoców, do posiłków dodaję często kiełki, bo są bardzo zdrowe, a moim niedawnym odkryciem są nasiona chia. Trafiła na nie moja dziewczyna w tym artykule http://www.kobiety.pl/zdrowie/czym-to-s ... siona-chia i postanowiliśmy je wypróbować. Polecam bo są fajnym dodatkiem do zdrowych śniadań, a może na też fajnie użyć je do różnych deserów.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Edytor Sp. z o.o. informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie, w szczególności w przypadku zgłoszenia nadużycia, do usuwania treści sprzecznych z prawem, treści reklamowych, treści wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.

Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną. Uczestnicy Forum wm.pl poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści na łamach "Gazety Olsztyńskiej" oraz w innych mediach wydawanych przez Edytor Sp. z o.o. i Wydawcę Olsztyn Sp. z o.o.

Gazeta Olsztyńska Dziennik Elbl‘ski Portal Warmii i Mazur WM.pl Wypoczynek na Mazurach MojeMazury.pl Portal Orientacja.pl Nasz Olsztyniak Nasz Elbląg Nasz Ełk Fundacja Przyszłość dla dzieci Olsztyński Portal Studencki
POWERED_BY